O blogu


Pomysł na bloga w mojej głowie zrodził się już bardzo dawno temu, ale jakoś ciężko było się do tego zebrać, no i zawsze brakowało czasu. Zwykle z każdej podróży przywozi się coś ciekawego, utrwalonego zwłaszcza we wspomnieniach. Są one jednak ulotne i nietrwałe. W końcu zatem przyszedł czas, aby to jakoś ogarnąć, a przy okazji podzielić się wspomnieniami i zebraną wiedzą z innymi.

Inspiracją do pisania tego bloga była między innymi relacja nastolatka, który sam wybrał się do Azji prowadząc jednocześnie tzn. relację „na żywo” zamieszczając posty na stronce fly4free. Notabene ciekawie opisana wyprawa, która z zainteresowaniem śledziłem. Na tyle mnie zafascynowała, że przełamałem się i wyruszyłem na swojego pierwszego samotnego tripa poza Europę - właśnie do Azji

Zapisuje tutaj to co przechadza się w mojej pamięci. Na bieżąco staram się uzupełniać wpisy z odbytych podróży, a poprzedzają je zwykle wcześniej publikowane plany podróży. Nieocenioną pamiątką z odwiedzanych miejsc poza wspomnieniami w głowie i przelanych tutaj zapiskach z podróży są dla mnie fotografie. Pełny ich album w układzie chronologicznym (rok do roku) znajdziesz w zakładce "Foto-Album".

Zestawienie odwiedzonych miejsc sprowadzające się do poszczególnych krajów (uznawanych, a czasem nie, ale jak dla mnie odrębnych) zawiera zakładka "moje"flagi. Uzupełnieniem zaś tego, co skłania mnie do realizacji planów podróżniczych jest moja mała lista marzeń w zakładce "marzenia", która zawiera najbardziej wyraziste miejsca, ale oczywiście nie jedyne jakie chciałbym odwiedzić.

Rok 2014 okazał się prawdziwym ewenementem, którego już sam raczej nigdy nie powtórzę. Zamierzałem konsekwentnie zrealizować mega plan, na który składało się zdobycie 50 flag w ciągu jednego roku kalendarzowego, a w tym podróże zahaczając o cztery kontynenty naszego Globu, wśród nich są: Afryka, Azja, Europa i Ameryka Południowa :-). No i udało się !

Niekiedy wręcz wzruszony życzliwością ludzi jaką spotykam podczas moich podróży postanowiłem: 1) zaangażować się w mam nadzieję pierwszą w swoim życiu Akcję Charytatywną, tą z racji miejsca jakie odwiedzam nazwałem South America - Pocztówka z podróży, a także: 2) przyłączam się do niezwykle fajnej w mojej ocenie inicjatywy jaką jest Marzycielska Poczta, przyłącz się i TY. Niewiele kosztuje, a radość nieoceniona.
  
Nie wiem, czy moje zapiski będą równie interesujące, czy też komukolwiek przydatne, ale zapraszam do poznawania świata moimi oczami. Mam nadzieję że sam zobaczę go znacznie więcej co nie omieszkam tutaj zapisać. Piszę przede wszystkim dla upamiętnienia tego co uda mi się odwiedzić i zobaczyć, ale jeśli kogokolwiek zainteresuje, to będę bardzo wdzięczny za każdą sugestie, uwagę, wskazanie ew. błędów czy też zwyczajne komentarze.

Jak każdy doświadczając nowego ciągle się uczę :-)


"Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej". 

                                                                                                                Ryszard Kapuściński

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Journey is like a game, it will be always profit or waste and often from unexpected side !