Czas ruszyć poza miasto. Wybór nie był trudny. Względnie blisko i ponoć ciekawe. Ok. 300 tysięczne Valparaiso (z hiszp.: rajska dolina). W każdym razie brzmi nieźle.
W roku 2003 zabytkowe dzielnice Valparaiso wpisane zostały na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a sam Port w miasteczku należy do największych w całej Ameryce Południowej.
Aby poruszać się komunikacja autobusową w Santiago trzeba nabyć specjalną kartę, którą się w miarę potrzeb uzupełnia i kasuje (elektroniczny czytnik) przy wejściu do pojazdu. Pozostało więc mi metro na które podobnie można kupić kartę wielorazowego przejazdu, ale też jednorazowy bilet. Ten mi najbardziej odpowiada, bo niczym mnie nie wiąże.