Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Santa Cruz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Santa Cruz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 listopada 2014

Dzień 27 - Santa Cruz de la Sierra (Boliwia) Biocentro Güembé - Ameryka Południowa 2014' - zapiski z podróży

Kolejny, ostatni już dzień w Boliwii postanowiłem spędzić poza Santa Cruz. Przyłączyłem się do Javiera, który wybierał się za miasto, aby odwiedzić Biocentro Güembé: 
www.biocentroguembe.com

Zanim wyruszyliśmy po śniadaniu do tego miejsca po raz kolejny zmierzyłem się z bezdusznością i bezmyślnością "doradców" z Alior Sync, którzy w trosce o moje pieniądze zablokowali mi do nich dostęp utrudniając mi życie w Ameryce Południowej. Standardowa procedura, która obowiązuje w tym przypadku (użycie karty na innym kontynencie) nie zadziałała. Po zablokowaniu karty bank przysłał mi SMS z prośba o potwierdzenie czy są to operacje wykonane przeze mnie. Tak jak chcieli na wskazany numer wysłałem SMS-a o treści "T" potwierdzając ich wykonanie, jednak nie mam pojęcia czy zwrotna informacja dotarła do banku, bo karta była zablokowana nadal, a bank nie udzielił mi odpowiedzi na moje pytanie zasłaniając się tajemnicą. Nie mam pojęcia kto mógłby być oprócz mnie zainteresowany tym, aby dowiedzieć się czemu mam nadal zablokowaną kartę (no bo kogo to obchodzi ?, taka informacja przecież nie ujawnia niczego co mogłoby przyczynić się do nieuprawnionej wypłaty pieniędzy). 

Rzeczywiście jest tak, że powolne internetowe łącza boliwijskie nie pozwalają na sprawną komunikację wizualną czy audio przez komputer, ale nie jest tak, że nic nie słychać bo wszystkie dane jakie podałem jeden z doradców powtórzył poprawnie. Jednak na jakiś czas się gdzieś przełączył, a gdy powrócił stwierdził, że nie może mnie zweryfikować z uwagi na opóźniony przesył danych, co mnie mocno zadziwiło i zbulwersowało. 

niedziela, 2 listopada 2014

Dzień 26 - Santa Cruz (Boliwia) Zwiedzam miasto - Ameryka Południowa 2014' - zapiski z podróży



Niedzielny spacer po Santa Cruz rozpoczynam po obfitym śniadaniu w hostelu, na którym poznałem Javiera z Chile. A właściwie dwóch Javierów; ojca i syna, którzy przybyli do sąsiedniego kraju odpocząć, a przy okazji pozwiedzać. Choć miasto jest spore wyruszyłem na piechotę w stronę centrum, aby dotrzeć do chyba jego największej atrakcji. Głównego placu, na którym znajdują się białe ładne budowle (miejskie) i katedra. Po drodze mijam liczne małe uliczki o niskiej i starej zabudowie przeplatane gdzie nie gdzie nowo budowanymi obiektami z elementami szkła, co powoduje, że pomiędzy stare wprowadzane jest tu powoli nowoczesne budownictwo.       


sobota, 1 listopada 2014

Dzień 25 - Santa Cruz (Boliwia) - W Dzień Zmarłych - Ameryka Południowa 2014' - zapiski z podróży




Po tygodniowym pobycie w La Paz powracam do Santa Cruz (Boliwia). O 11-tej czasu lokalnego ląduje na lotnisku krajowym Trompillo. 

Słońce operuje jak w letnie przedpołudnie i nie ma nic w tym dziwnego, tyle że jest 1-szy listopada - Dzień Zmarłych. Zwykle ten dzień nie jest aż tak ciepły. Blisko lotniska znalazłem godne uwagi zakwaterowanie, bardzo przyjazny: Hostel Jodanga. Nie ma problemu ze wcześniejszym zameldowaniem, dużo miejsca, przestronne pokoje, a w nich łazienka z prysznicami, kuchnia, wspólna sala połączona z barem i basenem. Ten przydał się jak nigdy.  Hostel Jodanga oceniam najwyżej ze wszystkich, w których spałem podczas mojej małej podróży po Ameryce Południowej. Z czystym sumieniem polecam i rekomenduje, do takich miejsc, aż chce się wracać !. 

sobota, 25 października 2014

Dzień 18 - La Paz (Boliwia) - Najwyżej położona stolica na świecie - Ameryka Południowa 2014' - zapiski z podróży


La Paz - to największe miasto Boliwii, położone w Andach Środkowychu podnóża masywu wulkanicznego Illimani, które liczy około 1,1 miliona mieszkańców (a razem z przedmieściem El Alto to ponad dwumilionowa aglomeracja miejska). Z racji swojego położenia na wysokości od 3600–4100 m n.p.m to najwyżej położona stolica na świecie. Powszechnie wiadomo że stolicą konstytucyjną jest Sucre, jednak w tej w La Paz ma siedzibę rząd Boliwii (Wielonarodowego Państwa Boliwia).Po 4 lotach począwszy od wylotu z Iguazu wylądowałem w La Paz. Podróż ta zajęła mi 19 godzin. Nie było to wyjątkowo udane rozwiązanie logistyczne, ale wynikało z racjonalnych decyzji podjętych w danej chwili. Najbardziej namieszał Aerocon (niewielka boliwijska linia lotnicza z dorobkiem 6 samolotów, ja nazwałbym awionetek), który poinformował mnie o zakupie biletów dwa tygodnie po transakcji, która myślałem, że jest nieaktualna, bo na potwierdzeniu pisało, że nie jest to bilet dopóki nie zostanie dokonana zapłata. 

poniedziałek, 1 września 2014

Plan podróży 2014 - Październik & Listopad


 W podsumowaniu w pierwszą rocznicę powstania mojego bloga napisałem, "że do 50 flag już niedużo brakuje i lepiej ta liczba wygląda" (link). Cały czas jestem tego zdania, co więcej postanowiłem nie tylko dołożyć te brakujące flagi, ale również "zdobyć" kolejny kontynent (licząc kraje powierzchniowo jego większą część). Ameryka Południowa zajmuje 17 840 000 km² na której leży 13 państw: Argentyna, Boliwia, Brazylia, Chile, Ekwador, Gujana, Kolumbia, Paragwaj, Peru, Surinam, Urugwaj, Wenezuela, Trynidad i Tobago oraz dwa terytoria zależne: Gujana Francuska należąca do Francji i brytyjskie Falklandy. W blisko miesięcznej podróży chcę odwiedzić siedem z tych krajów. Głównym punktem mojej wyprawy jest: Pomnik Chrystusa Odkupiciela, znajdujący się w Rio de Janeiro (Brazylia) na szczycie granitowego wzniesienia Corcovado o wysokości 710 metrów. Statua mierzy 30 metrów wysokości i jest postawiona na 8 metrowym cokole. Głowa ma 3,5 metra wysokości, a odległość między końcami palców rąk wynosi aż 28 metrów. Po wykonaniu trzeciej z kolei instalacji oświetlenia pomnika w 50 rocznicę budowy w roku 1981 jego włączenia dokonał papież Jan Paweł II. Niewątpliwie to niekwestionowany symbol Rio de Janeiro i znajduje się pierwszy na mojej liście marzeń. Bogactwo Ameryki Południowej powoduje, że na liście znajduje się jeszcze kilka innych pozycji, choć zapewne jestem świadomy, że nie uda mi się ogarnąć wszystkiego.