Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Budapeszt (BUD). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Budapeszt (BUD). Pokaż wszystkie posty

środa, 26 sierpnia 2026

EuroTrip - Budapeszt (Węgry) 2026' Ostatnia z pięciu odwiedzonych stolic

Węgry, a zwłaszcza Budapeszt to jedno z tych miejsc, które w na swoich ulicach patrząc na zabytki i okazałe budowle pokazują to co najlepsze. Przykładem może być choćby węgierski parlament (Zgromadzenie Krajowe), jednoizbowe, w którego skład wchodzi 199 deputowanych. W odróżnieniu od polskiego parlamentu tutaj, aby zwiedzić gmach trzeba zapłacić. Ceny biletów są bardzo różne w zależności np. czy z dziećmi, studenci, osoby z poza EEA. Podstawowy to dość spory wydatek - 7700 HUF. Warto jednak dodać, że gmach parlamentu figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO i jest jednym z największych, a zarazem najbardziej rozpowszechnionych gmachów parlamentarnych na świecie.

niedziela, 23 sierpnia 2026

EuroTrip - Nisz & Belgrad (Serbia) 2026' Na Bałkanach

Kolejny punkt na trasie EuroTrip Sierpień 2026' to serbskie miasteczko Nisz. Dostałem się tu bus-em z Prisztiny z małą przygodą (opisaną w poprzednim poście). Pierwszy rzut oka na miasto nie porywa, zresztą tak jak i widoki po trasie które widziałem po drodze. Hostel znajduje po adresie z mapą off-line, ale na próżno szukać choćby wzmianki, że to hostel i samej nazwy. Na Booking.com widniej jako: 
City Centre Hostel. Jak się okazuje całkiem fajny, 9,60 EUR os. / noc. Z uwagi na spore opóźnienie niezwłocznie ruszam na miasto, aby cokolwiek zobaczyć zanim się ściemni.

piątek, 14 sierpnia 2026

EuroTrip (Bułgaria, Macedonia Północna, Kosowo, Serbia i Węgry) 2026'


Po fali lipcowo-sierpniowych upałów czas na zwiedzanie. Tym razem w sierpniowym EuroTrip 2026' postanowiłem odwiedzić przede wszystkim pięć europejskich stolic. Zwiedzam ponownie odwiedzone już w przeszłości takie miasta jak: Sofia (Bułgaria), Skopje (Macedonia Północna), Prisztina (Kosowo), Belgrad (Serbia) i Budapeszt (Węgry). W planie dodatkowo poza stolicą Republiki Serbii jest też inne miasto w południowej części tego kraju. Mowa tu o Nisz (Niš), miejscowości ze słynną Wieżą Czaszek (pamiątki po serbskich zrywach niepodległościowych z XIX wieku). 

środa, 5 marca 2014

Tel Awiw (Izrael) - z wizytą na Ziemi Świętej - Marzec 2014'


Z Budapesztu z Wizz Air dotarłem do dość długo oczekiwanego przeze mnie kraju - Izraela zdobywając 42 flagę do swojej małej kolekcji. Pierwsze miasto jakie odwiedzam to Tel Awiw. Jak czytałem  wcześniej nie ma ono zbyt wiele do zaoferowania. Pisali prawdę. Niczym nie nie urzekło. Nie, aby było brzydkie, ale jak dla mnie jest zupełnie przeciętne. Jednodniowy pobyt zupełnie wystarczył by zobaczyć to co chcę. Najbliższe lotnisko to oddalone o jakieś 20 km  Ben Gurion Airport, połączone między innymi z Tel Aviv koleją. Bilet za przejazd na tej trasie kosztuje 16 NIS (w jedna stronę).

W Izraelu symbolem waluty używanym powszechnie jest symbol ₪, a także skrót NIS od angielskiego "New Israeli Sheqel" (l. mn. Sheqalim lub Shekalim). 1 szekel = 100 agorot. Nie wiem ile kosztuje BUS, bo przyleciałem po godz. 20:00 i nie znalazłem żadnego.


Na dzień dobry po przylocie byłem pierwszą osobą z lotu Budapeszt - Tel Aviv, która przesłuchano na okoliczność przyjazdu do Izraela. Po co przyjechałem, kogo tu znam, ile planuje pozostać, gdzie dalej jadę, czy mam gdzie spać, czy mam pieniądze, a po obejrzeniu paszportu doszło tłumaczenie się po co byłem w Brunei. Myślałem, że to koniec, ale najlepsze było po dojściu do okienka oczekując w długiej kolejce w którym pani zadawała dokładnie te same pytania "wzbogacając" je o konkrety: ile mam pieniędzy, proszę pokazać, czy jadę do Hajfy ? Łącznie zeszło pełną godzinę zanim otrzymałem karteczkę wjazdową do ręki (wizę). Lokalizacja środka transportu do miasta też zajęła chwilę, bo napotkani Polacy, twierdzili, że za 4 NIS można pojechać do centrum autobusem, podczas gdy pociąg kosztuje 16 NIS.

wtorek, 4 marca 2014

Budapeszt (Węgry) - w drodze do Izraela - Marzec 2014'


W drodze powrotnej z Kijowa zatrzymałem się na jeden dzień w Warszawie, a następny w Budapeszcie. W stolicy Węgier gościłem niespełna 3 miesiące temu. Z owej podróży powstała relacja:

http://mojeflagi.blogspot.com.tr/2013/12/zimowy-eurotrip-czesc-1-budapeszt-wegry.html (link), oraz zamieściłem album ze zdjęciami:: Budapeszt



Tym razem postanowiłem wykorzystać przywilej wiążący się z zakupem dobowej (24h) karty miejskiej (za 1650 HUF) na środki komunikacji publicznej (cennik) i poza przejazdem autobusem i metrem z / na lotnisko użyć jej do podróży po rzece. W tym celu udałem się metrem do przytani  Újpest, skąd startuje linia D11 (przewoźnik BKK). Podróż oczywiście można rozpocząć w dowolnym miejscu gdzie cumuje barka. W rejs wyruszyłem samotnie (byłem jedynym pasażerem, ale w trakcie kursu nieco się rozkręciło i stopniowo liczba pasażerów zwiększyła się kilkakrotnie :-). Pewnie powodem tak niskiej frekwencji jest pora roku, ale zapewne forma oglądania miasta ze środka rzeki jest równie godna polecenia. Na górnym pokładzie barki znajduje się taras widokowy, a poniżej niewielki barek z dostępnym WiFi.    


czwartek, 5 grudnia 2013

Zimowy EuroTrip - część 2 Istambuł (Turcja)


Wylot z Budapesztu odbył się wcześnie rano (o 6:25). Wcześniej trzeba było dotrzeć na lotnisko korzystając z pierwszego kursu metra a następnie, autobusu 200E, z małym niepokojem o to czy się zdąży, ale w sumie wszystko odbyło się na szczęście bez niespodzianek i co najważniejsze na czas.
Tuż po godz. 9-tej z przestawionym zegarkiem (godzina do przodu) lądujemy w Turcji. Istambuł ma dwa lotniska: Port lotniczy Stambuł-Atatürkna (IST) oraz Port lotniczy Sabiha-Gökçen (SAW). Wizz Air ląduje w azjatyckiej części miasta - lotnisku Sabiha-Gökçen, gdzie po zakupie wizy (koszt: 20 USD lub 15 EUR) i formalnościach (wbiciu do paszportu pieczątki wjazdowej) udajemy się przed terminal skąd odjeżdżają autobusy  miejskie (jak i Havaşa) oraz kilka busów dalekobieżnych w różne strony Turcji. Wszystkie startują z przed wejścia do terminalu dla przylatujących dolny poziom). Rozkłady wszystkich linii miejskich (takich jak: E-3, E-9, E-10, 16S) możemy znaleźć na ściane "pomieszczenia" dyspozytora ruchu. Koszt przejazdu ok. 3-4 TL. Autokary Havaşe są znacznie droższe (bilet kosztuje 15 TL), ale docierają szybciej i kursują przez całą dobę.

E-3 można dostać się do/z Europy w ok. 90 minut (jeśli nie ma korków).

E-9 można dostać się do przystani Bostanci po azjatyckiej stronie. Z przystani tej kursują promy do okolicznych miasteczek i przedmieść Stambułu.
16S zmożna dostać się do przystanku metrobusa Uzunçayır. Metrobus  zapewnia dojazd niektórych dzielnic europejskich.
E-10  autobus na/z lotniska dojeżdża do Kadiköy. Z tego miejsca można popłynąć promem do Karaköy albo Eminönü

Współczesny Istambuł to duże, bardzo rozległe miasto (liczy ok. 14 mil. mieszkańców) leżące zarówno po europejskiej jak i azjatyckiej stronie Cieśniny Bosfor. Plan trzydniowego pobytu w Istambule obejmuje 3 noclegi. Każdy w innej części miasta, założenie było takie aby się nie wracać. Pierwszy to Hostel Route 39 House (link), który znajduje się po europejskiej stronie miasta zaledwie 500 metrów od alei Istiklal i tętniącej życiem dzielnicy Cihangir. Stąd blisko również do słynnego placu Taksim Meydanı, gdzie oczywiście docieramy. Delikatna mżawka w niczym nie przeszkadza, bo chęć zobaczenia miasta jest zbyt silna by marudzić z tak błahego powodu. Samo znalezienie hostelu zajmuje nam jednak sporo czasu bo wprawdzie Turcy są bardzo życzliwi i wielokrotnie zaskakują nas próbując za wszelką cenę pomóc znaleźć cel, ale raczej trzeba patrzeć na to z dystansem bo można się niepotrzebnie ochodzić. Np. jeden z nich znający wyłącznie język turecki nie wiedząc sam gdzie jest szukane przez nas miejsce zaczepiał przechodniów, aby pomogli, po czym sam pobiegł do jakiegoś biura by skonsultować naszą mapę, po czym wyszedł i oznajmił wzruszając ramionami, że nikt nie wie, ale zdaje się to w tamtym kierunku (zatem w jakimś sensie pomógł) :-). Drugi natomiast bardzo precyzyjnie okreslił nam gdzie mamy iść (3 ulice prosto, w lewo potem w prawo. Po czym okazało się, że przemierzając dosłownie 50m byliśmy na miejscu.
 

niedziela, 1 grudnia 2013

Budapeszt (Węgry) - Zimowy EuroTrip 2013 część 1 - (Budapeszt w świątecznym wydaniu)


Budapeszt – to stolica Węgier, a jednocześnie największe miasto tego kraju położone nad Dunajem w północnej jego części. Budapeszt formalnie stworzony został w latach 1872 - 1873 z trzech połączonych ze sobą miast: Budy i Óbudy na prawym brzegu Dunaju oraz Pesztu – na lewym.
Miasto bez wątpienia to jedna z najpiękniejszych stolic Europy. Prezentuje się niezwykle za dnia, a nocą w blasku świateł podbija serca nawet najbardziej niezdecydowanych.

Zimowy EuroTrip 2013' rozpoczyna się właśnie tutaj dając okazję do odwiedzenia niezwykłych miejsc, a zarazem dzieł architektury stworzonych przez człowieka. Jednodniowe "postoje" w drodze do / i z Istambułu niemal w całości poświęcamy na spacery.  Patrząc na piękno Budapesztu pośpiech nie jest wskazany. Na "podbój" Turcji wybrałem się z kolegą Marcinem (w dwie osoby zawsze raźniej).



Po przylocie Wizz Air z Warszawy, a wcześniej Eurolot Rzeszów (RZE) - Warszawa z lotniska Budapest Liszt Ferenc Nemzetközi Repülőtér (BUD) położonego o ok 16 km od miasta dostaniemy się komunikacją miejską (autobusem 200E) i metrem. Koszt jednego przejazdu to 350 HUF, opłaca się też kupić bloczek 10 przejazdowy (w saloniku), bo koszt bloczka to 3000 HUF).

Bilety na przejazd komunikacją miejską nabyć można również w automatach stojących w hali przylotów, no chyba, że ma się kartę Budapeszt, która uprawnia do przejazdu za darmo. Automat znajduje się również tuż przy przystanku autobusowym (niestety wyłącznie na monety). Do centrum miasta potrzebne są dwa bilety; jeden na autobus, drugi na metro. Autobusy 200E przewożą pasażerów z lotniska do końcowej stacji niebieskiej linii metra Kobánya-Kispest. Wracamy się kilkadziesiąt metrów wchodząc schodkami przez przejście na druga stronę peronu skąd mamy ok. dziesięć przystanków kolejką podziemną do ścisłego centrum Budapesztu (kolejka kursuje codziennie między 4.30 a 23.30, średnio co 15 minut, a w szczycie nawet częściej).  

Wybierając się do Budapesztu można skorzystać też ze "ściągi" w formie pdf (2-stronicowy przewodnik po Budapeszcie), jaką oferuje nam portal http://www.loter.pl/pdfy (link). Bardzo przydatne podczas podróży. Ja zawsze korzystam, jak tylko dostępne jest interesujące mnie miejsce.


Nocleg
Elizabeth Bridge Hostel przy Kossuth Lajos u. 14-16 (link) okazuje się bardzo sympatycznym miejscem noclegowym. Blisko centrum i przystanku metra. Choć średnio cena za pokój w sali 8 os. waha się w granicach 10 , to mnie udało się zarezerwować  po 5 €. Jest to bardzo dobra cena (stosunek ceny do jakości). Sam hostel znajduje się na 3 piętrze kamienicy z niezwykle ciekawym architektonicznie dziedzińcem). Sala noclegowa zadbana i czysta. W pokoju spało w jedna noc 3, a w drugą 2 osoby. Obsługa miła i pomocna. Miejsce noclegowe naprawdę godne polecenia. Nieopodal hostelu na tej samej ulicy znajduje się bar, w którym można tanio i dobrze zjeść.

Z uwagi na bliskość świąt miasto przygotowało szereg atrakcji, aby ściągnąć mieszkańców i turystów na coroczny jarmark świąteczny. Zróżnicowane stoiska oferują odzież, pamiątki, słodycze oraz różnorodną kuchnię pod gołym niebem. Każdy znajdzie coś dla siebie. Oprawa w postaci świątecznej muzyki, lodowiska w centralnym miejscu czy pokazu światła na ścianach katedry zachęcają do czynnego uczestnictwa w jarmarku. Trudno oprzeć się też tutejszej kuchni, ale należy pamiętać, że jedzenie w takich miejscach do najtańszych nie należy.