Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 maja 2017

Hawana i Vinales (Kuba) 2017' W kraju Fidela Castro

Do listy krajów, które odwiedzam w bieżącym roku z przyjemnością dopisuję państwo położone w Ameryce Środkowej na morzu karaibskim. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że miałem wysokie ciśnienie na wizytę właśnie tu, bo odwiedzam ten kraj tuż po pobycie w Indiach. Te leżą przecież zupełnie w innym kierunku, a i cena którą zapłaciłem dziś nie wydaje mi się jakoś specjalnie atrakcyjna. Więc dlaczego ? ... no cóż, chwila słabości zdarza się każdemu :-). Dzięki temu jestem bogatszy w kolejne doświadczenia jakie zdobyłem odwiedzając to "magiczne" miejsce. Jaka jest Kuba ? To pytanie zadaje sobie chyba każdy wybierając się "do kraju nieżyjącego już Fidela Castro".     


Początkowo zakreśliłem bardzo ambitny plan, aby z Hawany do której dostałem się na pokładzie Air Caraibes polecieć do Satiago de Cuba i powrócić autokarami (blisko 900 km) do stolicy odwiedzając Trinidad, Santa Clara i Varadero. Jednak w miarę upływu czasu, poznawania opinii tych którzy już tam byli i w końcu po zapoznaniu się z cenami krajowych lotów uznałem, że nie będę się spinał. Wybrałem opcję, która finalnie bardzo mi spasowała. Czas spędzony na Kubie podzieliłem na zwiedzanie Hawany i Vinales.    



Kuba rządzi się swoimi prawami i zanim tam się znajdziemy warto wiedzieć kilka rzeczy, które pomogą nam uniknąć nieporozumień (czytaj. zbędnych wydatków).
Wiza 

Z wizą na Kubę nie ma żadnego problemu. Obawiałem się ich po przeczytaniu Powszechnie znana jako wiza: 

"obywatel polski udający się na Kubę zobowiązany jest do posiadania wizy odpowiedniej do celu planowanego pobytu lub tzw. „Karty Turysty” (Tarjeta de Turista). Wiza dotyczy wszystkich innych rodzajów wyjazdów i może być wydawana tylko w ambasadzie. Natomiast wszyscy, którzy wyjeżdżają w celach turystycznych - muszą posiadać tzw. "Kartę Turysty" czyli wizę turystyczną. Ty zapewne jesteś turystą, więc Ciebie dotyczy ”Karta Turysty”, więc post jest o "Karcie Turysty" a nie o wizie".

Waluta 

Na Kubie obowiązują dwie waluty: 
1. CUP - peso cubano (kubańska waluta lokalna) 
2. CUC - peso convertible (waluta wymienialna, dla turystów) 

mniej więcej: 1 CUC = 24 CUP  = 1 EUR

Wcześniej widziałem takie porównania do USD, ale w rzeczywistości przelicznik jest do EUR. 

Warto wiedzieć jak wygląda jedna a jak druga waluta, aby np. płacąc w CUC nie przepłacić przyjmując resztę w CUP zamiast CUC.



W praktyce jednak łatwo rozróżnić obie waluty jeśli uświadomimy sobie, że na lokalnej kubańskiej walucie (CUP) są wizerunki ludzi, natomiast na walucie wymienialnej (CUC) znajdują się pomniki. 

Wypłata / wymiana gotówki 

Pierwszej wymiany gotówki dokonałem na lotnisku w Hawanie. Są tam dwa kantory na I piętrze (z reguły jeden nieczynny) i kilka bankomatów z  których ani razu, żadną kartą nie udało mi się wypłacić pieniędzy. Zresztą nie widziałem aby komukolwiek to się udało. Za to w samej Hawanie i Vinales nie było problemu. Aby przy wypłacie gotówki nie zapłacić haraczu za przewalutowania posługiwałem się kartą Revolut. Zadziałała bez zarzutu, nie używałem zatem innych, bo na każdej mi znanej i dostępnej wyjdzie drożej. 

Naciągacze i oszuści

Kuba słynie chyba z różnych opowieści o naciągniętych turystach, którzy zarezerwowali np, case a na miejscu okazało się że cena czegoś nie zawiera i chcą po prostu drożej. Wprawdzie z noclegiem nie miałem takiej przygody, ale z pseudo taxi już tak. Kiedy przyleciałem do Hawany wieczorem postanowiłem wedle instrukcji przetestować najtańszą wersję (P12). Tj. na piechotę dotrzeć z Terminala 3 do Terminala 2 gdzie znajduje się przystanek P12. Stąd za 1 COP można dojechać do Hawany.  Całkowity koszt to ok. 0,18 PLN (jak się ma takie drobne) :-).
Ale już po 200 metrach przebytych wzdłuż drogi prowadzącej do P12 uległem namowie pary 40-latków, którzy ochoczo podwiozą mnie (przy okazji) za 1 CUC do przystanku. Z ciekawości jak jeździ się starym chevroletem dałem się namówić. Para docelowo jechała do Hawany. Zaproponowali że za dopłatą 4 CUC podwiozą mnie do miasta. Nie jest to jakiś specjalny wydatek, więc po chwili zgodziłem się. W miłej atmosferze kubańskiej muzyczki dojechaliśmy do centrum gdzie planowałem wysiąść. Jednak grzecznie kierowca zwrócił uwagę, że to niedaleko i zwyczajnie tam dojedzie. I dojechał, jednak przy wysiadaniu za tą nieproszoną grzeczność policzył sobie dodatkowo 10 CUC. Czyli stawka wzrosła 3 razy. Frajer niestety zapomniał mnie o to zapytać więc grzecznie, ale stanowczo odmówiłem płacą mu za usługę ustaloną wcześniej kwotę. Ponieważ skomlał jak pies, skończyło się na tym, że zaproponowałem powrót do ostatniego skrzyżowania, gdzie widzieliśmy stojący patrol policji to sobie wszystko wyjaśnimy. Udawał że nie słyszy. Poskarżył się za to w moim hostelu obsłudze jak go to okradłem, ale jak go tam też zignorowali ze skulonym ogonem wypadł poparzony mrucząc coś po nosem. 

Ta podróż odbyła się 10 lat temu. W natłoku wyjazdów nie byłem w stanie pisać wstecz, bo w perspektywie wypełniony kalendarz na rok do przodu zupełnie nie pozwalało na uzupełnienie wpisów z odbytych podróży. Dziś jest zupełnie niemożliwe odtworzenie tamtych dni. Chyba, że cokolwiek zapisałem, to prezentuje. Prezentuje tu zatem tylko foty dla upamiętnienia tamtych dni.  

Orientacyjne koszty:

karta turysty (wiza) - 5 GBP (ebay)
Paryż - Hawana - Paryż - 1400 PLN


Więcej zdjęć z: Hawana (USA)


Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli znajdujesz tu jakieś nieścisłości, błędy czy niepoprawne informacje powiadom mnie proszę mojeflagi@gmail.com







sobota, 15 września 2012

EuroTrip 2012 - autokarem do Portugalii - częśc 3 Gibraltar, Barcelona & Nicea



Stacjonując w Lagos oprócz wycieczki do Lizbony, którą odbyliśmy autokarem Student Travel zamarzył mi się Gibraltar. Jako, że było mało chętnych organizator wysłał nas tam z jednym z portugalskich biur podróży. Całodniowa wyprawa na Gibraltar była bardzo ciekawym doświadczeniem turystycznym, ale i logistycznym. Z Lagos na Gibraltar i z powrotem pokonaliśmy ok. 940 km, ale czego człowiek nie robi dla realizacji marzeń :-)

                            

Gibraltar to terytorium zamorskie zależne od Wielkiej Brytanii na południowym krańcu Półwyspu Iberyjskiego, przy wyjściu z Morza Śródziemnego do na Oceanu Atlantyckiego. Zajmuje powierzchnię  6,5 km² granicząc lądem wyłącznie z Hiszpanią na odcinku 1200 m.  Jedyne lotnisko - Port lotniczy Gibraltar (Gibraltar Airport) położony zaledwie 500 m od centrum. W poprzek pasa startowego przebiega ulica, która jest zamykana na kilka minut podczas każdego startu i lądowania samolotu.  Trasa ta prowadzi z przejścia granicznego z Hiszpanią do centrum miasta. Miałem okazję być świadkiem startu jednego z samolotów czekając za szlabanem na otwarcie drogi, można powiedzieć dodatkowa atrakcja turystyczna Gibraltaru.
    

Main Street to główny pasaż handlowy Gibraltaru z licznymi sklepami wolnocłowymi, gdzie dominują głownie alkohole, perfumy i papierosy. Przy końcu Main Street znajduje się stacja kolejki linowej, która wwozi turystów na wierzchołek  The Top of the Rock (Skały Gibraltarskiej) tj. 426 m n.p.m. Kolejka zatrzymuje się mniej więcej w połowie wysokości, w punkcie nazywanym Jaskinia Małp. Tu, ale również na górze mamy okazję zobaczyć słynne małpy magoty, które nieoficjalnie są uważane za symbol Gibraltaru. Jest to jedyna żyjąca w stanie wolnym populacja małp na kontynencie europejskim. 

piątek, 14 września 2012

EuroTrip 2012 - autokarem do Portugalii - częśc 1 Amsterdam, Paryż & Madryt

Końcówka roku zawodowo upływa dość nerwowo, no cóż uroki pracy. Trzeba od tego jakoś odpocząć, nabrać dystansu. Jako, że do końca nie wiedziałem kiedy będę dysponował wolną chwilą na jakiś sensowny wypad tym razem zdałem się na gotowca :-). Wybór padł na Student Travel. Oferta tyle dla mnie atrakcyjna, że można w krótkim czasie zobaczyć naprawdę sporo, a przy tym dobrze wypocząć i to nad samym Oceanem Atlantyckim gdzie jeszcze do tej pory mnie nie widziano :-). A i towarzystwo doborowe zatem tylko jechać. Ofertę znalazłem na Grouponie, którą zamieściło studenckie biuro podróży za dość rozsądną cenę, zatem wybieram się na wrześniowy EuroTrip 2012'. 

Trasa (Polska) - Amsterdam (Holandia) - Paryż (Francja) - Madryt (Hiszpania) - Lagos & Lizbona (Portugalia) - Gibraltar - Barcelona (Hiszpania) - Nicea (Francja) - (Polska) to jak by nie liczyć ponad 8 tyś kilometrów autokarem. Odwiedzamy 5 krajów, 5 stolic,  stadion Camp Nou, odpoczywamy nad Oceanem Atlantyckim i przy okazji zdobywam 4 kolejne flagi (do mojej małej kolekcji).

Pierwszy na trasie jest Amsterdam. Miasto położone nad rzeką Amstel z licznymi kanałami rzecznymi (jest ich ok. 160). Początki miasta sięgają XIII wieku, a nazwa miasta oznacza tamę na rzece Amstel.


sobota, 21 kwietnia 2012

Paryż na wisnę - zdobywam Wieżę Eiffla



Paryż (fr. Paris) - jak tylko słyszę tą nazwę zawsze co pierwsze przychodzi mi na myśl z zapamiętanych obrazków z tego miasta to Wieża Eiffla (najwyższa budowla w Paryżu). Jedni mówią że wspaniała inni, że nic szczególnego. Mnie nie tylko się podoba, ale uważam, że to majstersztyk architektoniczny, a jej obraz szczególnie utkwił w mojej pamięci. Choćby tylko dla jej widoku warto wybrać się do tego miasta, a ma ono do zaproponowania znacznie więcej. Moja kilkudniowa wizyta w Paryżu uchwyciła tylko cząstkę tego co kryje ta warta uwagi Europejska Stolica. Podczas wędrówek po mieście odkrywałem najważniejsze atrakcje tej stolicy korzystając z wydrukowanej mapki i przewodnika MP3 Audiotravels wsłuchując się w głos lektora, którego głos jak żaden pasuje do tego miasta. Za jedyne 9 PLN (15 PLN wersja na Ipod lub z 2 płytami CD). Choć (niestety) mi za to nie płacą bardzo polecam to rozwiązanie, bowiem przybliżanie sobie wiadomości o poszczególnych atrakcjach w takich miejscach i taki sposób niesie nieocenione doznania duchowe potęgując piękno zwiedzanych obiektów. Zresztą można zakosztować próbkę głosową na stronie sprzedawcy (demo) co zapewne rozwieje ewentualne wątpliwości. Szkoda, tylko że wciąż tak niewiele przewodników znajduje się w bieżącej ofercie.