Motoja Bus to przewoźnik którym wyruszyłem ze Skopje (Macedonia Północna) do Prisztiny (Kosowo). Autokar o czasie wyjechał do stolicy Kosowa, a sama podróż trwała 2h. Jednak brak klimatyzacji nieco dokuczył. Było przeszło 30 stopni na zewnątrz, więc było ciężko. Jak na trasę bądź co bądź międzynarodową to słabo. Na plus zliczyć trzeba sprawną obsługę na granicy, gdzie trzeba było oddać dokument tożsamości straży granicznej, a kierowca wcześniej przygotował listę, a po kontroli sprawnie rozdał dokumenty. W Prisztinie na nocleg wybrałem Hostel8. Polecam ten obiekt!. Jedyne co szwankuje to Internet. Hostel tani, bardzo fajne warunki, miła obsługa. Nocowałem tu również poprzednio (w roku 2013').
Po bardzo pozytywnych doznaniach w Skopje, Prisztina nie wypada już tak dobrze. Jest przeciętna, trwa dużo remontów i przez ostatnie lata powstało sporo nowoczesnych obiektów. Jednak mentalnie Kosowo wciąż nie dojrzało do porządku i czystości. Niemal wszędzie śmieci. Począwszy od granicy na poboczach, tak jest i w samym mieście. Może to powoduje, że człowiek nie skupia się na tym co ważne, a ocenia po otoczeniu. Ponadto chyba najpierw powinienem odwiedzić Prisztinę, a później Skopje. Doznałbym może mniejszego rozczarowania. No, ale są ważniejsze sprawy. W czasie podróży generalnie mam problem z bolącymi rękoma i stopami. Te ostatnie poważnie ograniczają moją sprawność, zadając zwyczajnie ból, który powraca jak bumerang przy podstawowych czynnościach. Zwłaszcza w drugiej części dnia, po przebyciu jakiejś trasy. Mam nadzieję, że wytrwam zgodnie z planem, bo to dopiero połowa tego co zaplanowałem. W moim stanie ciężko przewidzieć, a nie da się wszystkiego zorganizować w ostatniej chwili. Zawsze coś może nie wyjść i jestem tego świadomy, choć robię wszystko, aby się udało.
tym dworcu autobusowym zaczęło się moje spotkanie z Prisztiną i na tym dworcu się kończy. Stąd wyruszam do serbskiego miasteczka Nisz. Przynajmniej tak mi się wydawało. Nie obyło się bez problemów. Po przyjeździe do Prisztiny na dworcu upewniłem się, że autobus stąd odjeżdża do Nisz. Jednak kolejnego dnia kiedy przybyłem na dworzec okazało się, że z dworca nie odjeżdża. A skąd?, "gdzieś z zewnątrz". Okazało się, że odjeżdża z przylegającej drogi z miejsca które w żaden sposób nie jest oznaczone, ani przystosowane do wsiadania (fota obok). Aby wejść do busa trzeba było przejść przez barierki oddzielające jezdnię od chodnika. W Polsce nie do pomyślenia. No cóż "takie pożegnanie Prisztiny". W tym niecodziennym zdarzeniu pomogli mi życzliwi ludzie z Kosowa i dalej Serbowie, którzy wręcz zaprowadzili mnie do miejsca, w którym należy stanąć, aby kierowca załapał, że chcemy jechać do Nisz. Druga dziwna sytuacja miała miejsce już na granicy serbskiej. Do kontroli na granicy przekazałem kierowcy paszport. Ten po chwili wrócił specjalnie tylko do mnie i stwierdził, że pogranicznicy nie chcą paszportu, tylko dowód osobisty. Na szczęście też miałem. choć to naprawdę to bardzo dziwne. No cóż można tylko powiedzieć: "Witamy w Serbii".
Orientacyjne koszty (narastająco):
Inter City - St.Wola - Warszawa - 40,32 PLN (*LON),
Wizz Air - Warszawa (WAW) - Sofia (SOF) - 57,99 PLN,
Booking.com - Sofia - Hostel Mostel - 52 PLN os. / noc,
Kaleja Expres Bus - Sofia - Skopje - 25,50 EUR,
Booking.com - Skopje - Historia Hostel - 7,48 EUR (32,53 PLN) os. / noc,
Dworzec Autobusowy Skopie - opłata za wejście na stanowiska - 1,00 EUR,
obilet.com (Motoja Bus) - Skopje - Prisztina - 7,70 EUR,
Booking.com - Prisztina - Hostel8 - 8,05 EUR os. / noc,
Dworzec Autobusowy Skopie - opłata za wejście na stanowiska - 1,00 EUR,
Adio Bus - Prisztina (Kosowo) - Nisz (Serbia) - 1140 RSD (42,10 PLN).






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Masz coś do powiedzenia napisz :-)