Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mongolia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mongolia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 września 2016

Ułan Bator (Mongolia) 2016' Na wschód od Szkocji, czyli przez Litwę, Białoruś do Kazachstanu, Kirgistanu i Mongolii


Na wschód od Szkocji ... 

- siedem godzin różnicy czasowej od Edynburga (aktualny czas),
- tranzyt przez 4 kraje (Litwę, Białoruś, Kazachstan i Kirgistan)
- 3 wizy, każda odrębnie wyrabiana w Londynie,
- 7 lotów z 5 przewoźnikami 
-  ponad 10.000 km w jedną stronę,
- komunikacja miejska i dalekobieżna,

... i to wszystko po to, aby znaleźć się choć na chwilę na 47° 55' szerokości i 106° 53' długości geograficznej u celu mojej wrześniowej wyprawy - stolicy Mongolii, czyli Ułan Bator (mong. Ulaanbaatar, znaczy Czerwony Bohater) . 

Właśnie tam "krętymi ścieżkami" dotarłem, aby na własne oczy zobaczyć jak tam jest, co słychać w kraju Chyngis-Chana. O ile miałem okazję zetknąć się w Maroko z podobnym domem na pustyni, to trudno było mi sobie wyobrazić takie mieszkanka w mieście. Ułan Bator w swojej wymieszanej architekturze posiada mnóstwo stylów to nigdzie indziej jak tu jurta jest czymś zupełnie normalnym, nierzadko codziennością ale również starannie i powszechnie kultywowaną tradycją. 

sobota, 3 września 2016

Na wschód od Szkocji, czyli przez Litwę, Białoruś do Kazachstanu, Kirgistanu i Mongolii


Jeszcze nie uporałem się z wpisami z wyprawy do Ameryki Północnej, a już jestem w drodze do kolejnych miejsc na mojej mapie podróżniczej. Przede mną długa (jeśli liczyć odległość), a zarazem bardzo krótka (jeśli liczyć dni) mała wyprawa. Aby móc do swojej kolekcji dodać trzy kolejne flagi, tym razem kieruję się nieco na wschód od Szkocji, czyli przez Litwę, Białoruś do Kazachstanu, Kirgistanu i Mongolii. Dodatkowo w drodze powrotnej zahaczam o Polskę.

Pomysł na tę wyprawę zainicjowała promocja, która ukazała się na fly4free, w dwudzieste urodziny białoruskich linii lotniczych Belavia. Lot z Mińska do Ałmaty za 102,09 EUR. Grzech nie kupić :-). Nie bardzo był czas na analizowanie co i gdzie, dojazdy czy wizy. Kolejne terminy, znikały niczym spadające jesienią liście z drzew. Zapadła prawie spontaniczna decyzja i po chwili byłem radosnym posiadaczem e-biletów na e-mailu do Kazachstanu.