Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa (WAW). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa (WAW). Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 maja 2026

Bratysława (Słowacja) 2026' Ponownie w stolicy Słowacji

Nie wiem kiedy to zleciało, bo ledwo ogarnąłem ostatnią podróż do Hiszpanii, a tu już organizacja kolejnej. Tym razem na liście odwiedzin znajdą się 4 państwa: Słowacja (Bratysława), Malta (Valletta & more), Grecja (Chania) i Cypr (Pafos). Dla odmiany 😆😎 podróż odbywa się tanimi liniami lotniczymi Ryanair i Wizz Air.  

Wprawdzie w Bratysławie byłem niespełna 7 miesięcy temu, ale odwiedzam ją ponownie, bo lotnisko Bratysława (BTS) posłużyła mi do dotarcia na dawno nie odwiedzoną Wyspę Malta.

środa, 20 maja 2026

Ciutadella (Hiszpania) 2026' Archipelag Baleary - Menorca - W dawnej stolicy wyspy (Ciutadella i okolice)

Kilka razy w swoich podróżach miałem przyjemność nad Morzem Śródziemnym odwiedzić Archipelag Baleary. Do niego należy ok. 200 wysp w tym większość niezamieszkałych malutkich wysepek, których łączna powierzchnia wynosi 5014 km². Do tych większych zaliczamy: Majorka i Ibiza (na których już gościłem), a teraz przyszła kolej na wyspę Minorka (hisz. Menorca), nazywana też Wyspa Wiatrów. Długa na 50 km i szeroka na 16 km zajmuje powierzchnię 668 km², a jej głównym miastem (stolicą) wyspy jest Ma
ó (Mahón). Wyspa posiada naturalny port, który jest największym na Morzu Śródziemnym. Należąca w starożytności między innymi do starożytnego miasta w Afryce Północnej Kartageny wyspa wielokrotnie przechodziła "z rąk do rąk", aby w roku 1803 przez pokój w Amiens dołączyć do Hiszpanii. 

poniedziałek, 16 lutego 2026

Oradea (Rumunia) 2026' W rumuńskim grodzie Varadinum

Oradea - miasto w Rumuni występowało w dalekiej przeszłości (XI wiek) pod nazwą Varadinum. Od Węgierskiej granicy dzieli go zaledwie 13 km, a położone jest nad rzeką Szybki Keresz (Crisul Repede). Rzeka w większości płynie po zachodniej stronie Rumunii, a w 1/4 po wschodniej stronie Węgier. Miasto wyrosło wokół twierdzy i klasztoru wzniesionych przez samego Władysława I Świętego króla Węgier z dynastii Arpadów. Ten sprawił, że miasto zostało uznane za bardzo ważnym gród Królestwa Węgier, a jego katedra stała się miejscem pochówków królów. W bliższej teraźniejszości rozpad Austro-Węgier sprawił, że miasto znalazło się w granicach Rumunii. W 1940 Oradea ponownie powróciła do Węgier, a roku 1944 po zdobyciu miasta przez Armię Czerwoną wróciła do Rumunii. Przypieczętował to ostatecznie w roku 1947 traktat paryski. Oradea wg Wikipedii posiada szereg atrakcji turystycznych (link) w tym: zabytkowe centrum miasta oraz uzdrowiska Băile Felix i Băile 1 Mai, położone w pobliżu miasta. Wikipedia pośród atrakcji miasta wymienia:  

wtorek, 10 sierpnia 2021

Korfu (Grecja) 2021 - Malownicze wyspy Grecji

Korfu to popularna wśród turystów wyspa leżąca na Morzu Jońskim przy zachodnim brzegu Grecji i Albanii. Uchodzi za jedną z najbardziej zielonych wysp Grecji. Czy to prawda ? Każdy musi ocenić sam. Mnie się wyspa rzeczywiście podobała, a jej piękno można dostrzec choćby na pamiątkowych zdjęciach z podróży na tę wyspę. Mimo, że jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia w mojej ocenie i tak Korfu wypada extra. 

niedziela, 27 czerwca 2021

Zakintos (Grecja) 2021 - Malownicze wyspy Grecji


Zakintos 
(Zakynthos) to  niewątpliwie jedna z tych wysp przepięknej Grecji, która potrafi zachwycić żądnego wrażeń turystę. Największe miasto a zarazem stolica wyspy położonej na Morzu Jońskim to tylko zalążek cudownych krajobrazów wyspy, błękitnej wody i wyjątkowych widoków. Charakter Zakintos to jednak raczej włoska niż grecka architektura, a to za sprawą historycznej dominacji wyspy przez Wenecjan i to na przestrzeni wieków. Zaledwie kilkanaście lat po okupacji Włochów, a później niemieckiego Wehrmachtu miasto nawiedziło kolejne nieszczęście. Podczas potężnego trzęsienia ziemi, które miało miejsce `w roku 1953 miasto praktycznie legło w gruzach (90% jego zabudowań). Cała wyspa to powierzchnia  ok. 405 km², przy największej długości 40 km i szerokość 20 km. 

środa, 9 września 2020

Porto (Portugalia) 2020'

Ponownie mam przyjemność odwiedzić drugie co do wielkości miasto Portugalii - Porto. Tę możliwość w dobie pandemii umożliwiły mi linie Wizz Air. W miarę tani bilet, oraz znacząco ograniczona siatka lotów była wystarczającym powodem, aby chcieć przypomnieć sobie to portugalskie miasto na nowo. Siatka lotów liniami Wizz Air jest tak ułożona, że przylot do Porto jest 00:05, a wylot o 00:55 co może być plusem, ale i minusem.

wtorek, 11 sierpnia 2020

Valletta (Malta) 2020' Wyspa marzeń plus Slima - Gozo - Comino - Slima (Hop-on Hop-off)

MALTA - jedno z tych miejsc w Europie do którego zawsze chętnie powracam:

"Ląduje na jedynym lotnisku: Malta International Airport. Wyspa od razu przypadła mi do gustu. Przywitała mnie słoneczną pogodą i urzekającym widokiem palm posadzonych wzdłuż drogi przebiegającej tuż przy wyjściu z terminala, heh ... od razu lepiej :-)."

Tak pisałem przeszło 8 lat temu i nic się nie zmieniło. Zapamiętałem Maltę, jako przyjazne, piękne miejsce, które warto odwiedzić ponownie. I tym razem się nie zawiodłem. Malta dostarcza przyjemnych i niezapomnianych wrażeń, do których zawsze i chętnie powracam, a w wyobraźni na myśl o tym miejscu przewija się krótka treść: "wyspa marzeń".  

Więcej zdjęć z: Malta 

Orientacyjne koszty:

Wizz Air: WAW-MLA-WAW - 182 PLN

bilet 12 przejazdów Malta - 15 EUR

bilet na trasie Slima - Gozo - Comino - Slima (Hop-on Hop-off: Open Top Catamaran Tours) - 15 EUR

Nocleg ze śniadaniem (Inhawi Boutique Hostel - St. Julian's) - 17 EUR / noc 

poniedziałek, 13 lipca 2020

Rodos (Grecja) 2020' Podróż w dobie Covid-19 (edit - plik w edycji!)

Kiedy zakupiłem bilet LOT-u na podroż na Rodos, jeszcze nie wiedziałem czy w ogóle polecę. Sytuacja związana z pandemią była trudna, ale nie beznadziejna. Wprawdzie granice jeszcze zamknięte, ale w powietrzu wisiała odwilż ... Oczywiście nie z uwagi na sytuację związaną z wirusem, bo rządzących wydaje się przerasta, ale z uwagi na wybory prezydenckie. Niemal do ostatniej chwili nie było wiadomo czy lecę, ale nadszedł ten dzień kiedy wszystko było jasne. Wcześniej anulowano mi za bezcen kupioną Fuerteventurę co jasno pokazało, że każdy scenariusz jest możliwy. Kiedy jednak Boeing 737 wzbił się w powietrze mimo, że niewidoczny (przez obowiązkową maseczkę podczas lotu) na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Pierwsza myśl: "po długiej przerwie wracam do gry".

piątek, 8 marca 2019

Bejrut (Liban) - jak wygląda dziś "Paryż Bliskiego Wschodu"



Podróż do Libanu planowałem od dawna. Dokładniej ujmując bilety do tego kraju kupiłem ponad 9 miesięcy temu, kiedy to jeszcze nie wiedziałem dokładnie jak potoczy się moja mała / wielka podróż. Bowiem wstępnie planowałem, że będzie to początek drugiej już w kolejności podróży Dookoła Świata. Z różnych względów musiałem ją jednak nieco zmodernizować i ograniczyć. Na pokładzie Aegean Airlines dotarłem do Aten (Grecja). Miejsce to nie jest dla mnie nowe, ale to jedno z tych do których chętnie wracam. Miasto ma swój klimat, chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Jako, że zwykle podróżuje tanio zatrzymałem się w Small Funny World Hostel (który zaoferował bardzo dobrą cenę) w pobliżu popularnego deptaku Aten (ul. Aiolou). Zanim udałem się dalej zdążyłem wysłać z Grecji "pocztówki z podróży" do dzieci z "Marzycielskiej Poczty". 



wtorek, 23 maja 2017

Hawana i Vinales (Kuba) 2017' W kraju Fidela Castro

Do listy krajów, które odwiedzam w bieżącym roku z przyjemnością dopisuję państwo położone w Ameryce Środkowej na morzu karaibskim. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że miałem wysokie ciśnienie na wizytę właśnie tu, bo odwiedzam ten kraj tuż po pobycie w Indiach. Te leżą przecież zupełnie w innym kierunku, a i cena którą zapłaciłem dziś nie wydaje mi się jakoś specjalnie atrakcyjna. Więc dlaczego ? ... no cóż, chwila słabości zdarza się każdemu :-). Dzięki temu jestem bogatszy w kolejne doświadczenia jakie zdobyłem odwiedzając to "magiczne" miejsce. Jaka jest Kuba ? To pytanie zadaje sobie chyba każdy wybierając się "do kraju nieżyjącego już Fidela Castro".     


Początkowo zakreśliłem bardzo ambitny plan, aby z Hawany do której dostałem się na pokładzie Air Caraibes polecieć do Satiago de Cuba i powrócić autokarami (blisko 900 km) do stolicy odwiedzając Trinidad, Santa Clara i Varadero. Jednak w miarę upływu czasu, poznawania opinii tych którzy już tam byli i w końcu po zapoznaniu się z cenami krajowych lotów uznałem, że nie będę się spinał. Wybrałem opcję, która finalnie bardzo mi spasowała. Czas spędzony na Kubie podzieliłem na zwiedzanie Hawany i Vinales.    



Kuba rządzi się swoimi prawami i zanim tam się znajdziemy warto wiedzieć kilka rzeczy, które pomogą nam uniknąć nieporozumień (czytaj. zbędnych wydatków).
Wiza 

Z wizą na Kubę nie ma żadnego problemu. Obawiałem się ich po przeczytaniu Powszechnie znana jako wiza: 

"obywatel polski udający się na Kubę zobowiązany jest do posiadania wizy odpowiedniej do celu planowanego pobytu lub tzw. „Karty Turysty” (Tarjeta de Turista). Wiza dotyczy wszystkich innych rodzajów wyjazdów i może być wydawana tylko w ambasadzie. Natomiast wszyscy, którzy wyjeżdżają w celach turystycznych - muszą posiadać tzw. "Kartę Turysty" czyli wizę turystyczną. Ty zapewne jesteś turystą, więc Ciebie dotyczy ”Karta Turysty”, więc post jest o "Karcie Turysty" a nie o wizie".

Waluta 

Na Kubie obowiązują dwie waluty: 
1. CUP - peso cubano (kubańska waluta lokalna) 
2. CUC - peso convertible (waluta wymienialna, dla turystów) 

mniej więcej: 1 CUC = 24 CUP  = 1 EUR

Wcześniej widziałem takie porównania do USD, ale w rzeczywistości przelicznik jest do EUR. 

Warto wiedzieć jak wygląda jedna a jak druga waluta, aby np. płacąc w CUC nie przepłacić przyjmując resztę w CUP zamiast CUC.



W praktyce jednak łatwo rozróżnić obie waluty jeśli uświadomimy sobie, że na lokalnej kubańskiej walucie (CUP) są wizerunki ludzi, natomiast na walucie wymienialnej (CUC) znajdują się pomniki. 

Wypłata / wymiana gotówki 

Pierwszej wymiany gotówki dokonałem na lotnisku w Hawanie. Są tam dwa kantory na I piętrze (z reguły jeden nieczynny) i kilka bankomatów z  których ani razu, żadną kartą nie udało mi się wypłacić pieniędzy. Zresztą nie widziałem aby komukolwiek to się udało. Za to w samej Hawanie i Vinales nie było problemu. Aby przy wypłacie gotówki nie zapłacić haraczu za przewalutowania posługiwałem się kartą Revolut. Zadziałała bez zarzutu, nie używałem zatem innych, bo na każdej mi znanej i dostępnej wyjdzie drożej. 

Naciągacze i oszuści

Kuba słynie chyba z różnych opowieści o naciągniętych turystach, którzy zarezerwowali np, case a na miejscu okazało się że cena czegoś nie zawiera i chcą po prostu drożej. Wprawdzie z noclegiem nie miałem takiej przygody, ale z pseudo taxi już tak. Kiedy przyleciałem do Hawany wieczorem postanowiłem wedle instrukcji przetestować najtańszą wersję (P12). Tj. na piechotę dotrzeć z Terminala 3 do Terminala 2 gdzie znajduje się przystanek P12. Stąd za 1 COP można dojechać do Hawany.  Całkowity koszt to ok. 0,18 PLN (jak się ma takie drobne) :-).
Ale już po 200 metrach przebytych wzdłuż drogi prowadzącej do P12 uległem namowie pary 40-latków, którzy ochoczo podwiozą mnie (przy okazji) za 1 CUC do przystanku. Z ciekawości jak jeździ się starym chevroletem dałem się namówić. Para docelowo jechała do Hawany. Zaproponowali że za dopłatą 4 CUC podwiozą mnie do miasta. Nie jest to jakiś specjalny wydatek, więc po chwili zgodziłem się. W miłej atmosferze kubańskiej muzyczki dojechaliśmy do centrum gdzie planowałem wysiąść. Jednak grzecznie kierowca zwrócił uwagę, że to niedaleko i zwyczajnie tam dojedzie. I dojechał, jednak przy wysiadaniu za tą nieproszoną grzeczność policzył sobie dodatkowo 10 CUC. Czyli stawka wzrosła 3 razy. Frajer niestety zapomniał mnie o to zapytać więc grzecznie, ale stanowczo odmówiłem płacą mu za usługę ustaloną wcześniej kwotę. Ponieważ skomlał jak pies, skończyło się na tym, że zaproponowałem powrót do ostatniego skrzyżowania, gdzie widzieliśmy stojący patrol policji to sobie wszystko wyjaśnimy. Udawał że nie słyszy. Poskarżył się za to w moim hostelu obsłudze jak go to okradłem, ale jak go tam też zignorowali ze skulonym ogonem wypadł poparzony mrucząc coś po nosem. 

Ta podróż odbyła się 10 lat temu. W natłoku wyjazdów nie byłem w stanie pisać wstecz, bo w perspektywie wypełniony kalendarz na rok do przodu zupełnie nie pozwalało na uzupełnienie wpisów z odbytych podróży. Dziś jest zupełnie niemożliwe odtworzenie tamtych dni. Chyba, że cokolwiek zapisałem, to prezentuje. Prezentuje tu zatem tylko foty dla upamiętnienia tamtych dni.  

Orientacyjne koszty:

karta turysty (wiza) - 5 GBP (ebay)
Paryż - Hawana - Paryż - 1400 PLN


Więcej zdjęć z: Hawana (USA)


Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli znajdujesz tu jakieś nieścisłości, błędy czy niepoprawne informacje powiadom mnie proszę mojeflagi@gmail.com







poniedziałek, 16 maja 2016

Ameryka Północna "Wielka Majówka" W kraju klonowego liścia - Toronto (Kanada)

Swoją przygodę z Ameryką Północną rozpoczynam lotem z Warszawy (WAW) do Toronto (YYZ) z przesiadką w Londynie (LHR) na pokładach nowego dla mnie przewoźnika jakim jest British Airways. Miła obsługa, nieco wysłużone, ale czyste wnętrza samolotów, multimedia i dobre jedzenie sprawiają, że podróż przebiegła bardzo szybko. Pierwsze zetknięcie się z British Airways pozytywnie zapisuje się w mojej pamięci i bynajmniej nie jest to efekt testowania darmowych drinków podczas lotów :-).
W porcie lotniczym Toronto-Lester B.Pearson (YYZ) ląduje w godzinach wieczornych i jako, że podróżuje tylko z bagażem podręcznym szybko dostaje się przez kolejne bramki do kontroli paszportowej. Tu jednak muszę nieco zwolnić. ... Pierwszy kontrolujący ma wyraźny problem ze znalezieniem mnie w systemie eTA i prosi mnie o papierowe potwierdzenie, którego niby nie trzeba posiadać. Zanim sięgnąłem do swoich dokumentów po wydruk, który jednak przezornie zabrałem ze sobą zastanawiam się za co zapłaciłem całe $7 CAD :-).

piątek, 29 kwietnia 2016

Ameryka Północna "Wielka Majówka" - Podążając za marzeniami ! Wiza USA


Pierwszym etapem w planowaniu mojej kolejnej podróży było wystąpienie o wizę do USA. Zadanie nie było nadzwyczaj trudne, choć wymagało nakładów :-). Po pierwsze czasowych - osobista wizyta w konsulacie (poprzedzona złożeniem wniosku o wizę on-line, zapłatą za wizę on-line oraz również przez stronę ambasady umówienia się na spotkanie). Po drugie nakładów finansowych: koszty dojazdu oraz sama wiza (opłata 160 USD). W mojej ocenie Polska jak na "wielkiego sojusznika" USA mogłaby być traktowaniu nieco łaskawiej. Między innymi: Łotysze, Czesi czy Słowacy korzystają z programu bezwizowego, a my ?. No cóż - zbyt duży kraj i zbyt wielu chętnych do odwiedzenia Ameryki, aby z takiego biznesu zrezygnować, no i rzecz jasna taka skuteczność naszych polityków. Zresztą zawsze jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo :-) chodzi o pieniądze. 

poniedziałek, 15 września 2014

Sofia (Bułgaria) 2014' Z wizyta w stolicy Bułgarii




  София

Stolica, a zarazem największe miasto Bułgarii położone w śródgórskiej kotlinie na zachodzie kraju, u stóp masywu Witosza (masyw górski z najwyższym szczytem Czarny Wierch, który wznosi się na wysokość 2290 m.n.p.m., a na terenie którego znajduje się Park Narodowy Witosza. Z greckiego nazwę miasta tłumaczymy jako "mądrość". Sofia leży nad rzeką Bojanską, która z kolei jest lewym dopływem rzeki Iskyr. 

Z Burgas o 6:45 wyruszam koleją do Sofii. Wybrałem pociąg, bo był tańszy o 1/3 od autobusu, i 4 razy tańszy od samolotu. Jak się okazuje mam towarzystwo, bowiem współlokator z pokoju wybiera się do Belgradu przez Sofię i jedzie dokładnie tym samym pociągiem co ja. Korzysta z InterRail za blisko dwa tysiące złotych. Był już Serbii, Szwajcarii, Hiszpanii i paru krajach po drodze, lista miejsc na bilecie który przeglądam jest dość interesująca. Teraz ponownie odwiedza Serbię bo ma konkretny cel. Jest miłośnikiem kolei wąskotorowej. Jak go słucham, wydaje mi się, że o kolei wie wszystko :-). Zna wszystkie odcinki linii wąskotorowych w Europie i wie dokładnie jak się nazywają, jakie są długie, przez co i gdzie biegną i w końcu jakie są szerokie. Heh, pasja godna podziwu. No a jak odnieść się do kwoty biletu, która na pierwszy rzut oka wydała mi się dość wysoka, to już podzielona przez ilość pokonanych tras nie wygląda tak strasznie. To coś niczym tanie latanie, czyli można rzec Lubie To ! 

sobota, 13 września 2014

Burgas (Bułgaria) 2014' Nadmorski Park wizytówką miasta

Burgas (bułg. Бургас) to miasto w południowo - wschodniej Bułgarii założone  w XVIII wieku na miejscu XIV-wiecznej warowni Pirgos, nad Zatoką Burgaską Morza Czarnego. Czwarte co do wielkości w Bułgarii, zwykle kojarzy się z działającym tu lotniskiem, z którego większość urlopowiczów kieruje się do pobliskich atrakcji Bułgarskiej Riwiery, tj. Słonecznego Brzegu, Nessebaru czy też Sozopolu. W bezpośredniej bliskości miasta znajdują się trzy lagunowe jeziora: Atanasowskie, Burgaskie oraz Mandrenskie. Każde z jezior jest także specyficzne pod względem przyrodniczym. Na brzegach Jeziora Burgaskiego można podziwiać gnieżdżące się pelikany, ibisy i czaple.  Jezioro Atanasowskie to siedziba ptaków błotnych, a Jezioro Mandreńskie jest ważnym rezerwatem ornitologicznym.

piątek, 12 września 2014

Nesebyr (Bułgaria) 2014' Mały, piękny półwysep na wybrzeżu Morza Czarnego


Nesebyr (Nessebar, bułg. Несебър) to miasto położone na niewielkim półwyspie na wybrzeżu Morza Czarnego w bezpośrednim sąsiedztwie Słonecznego Brzegu i Rawdy. Liczy zaledwie ponad 10 tyś. mieszkańców, ale po ulicach Nesebyru uwzględniając licznych turystów nawet na oko wydaje się być ich znacznie więcej. Miasto należy do obwodu Burgas  i od roku 1956 jest rezerwatem architektonicznym i archeologicznym. Nesebyr to najstarsze miasto Bułgarii,  ale i jedno z najstarszych osiedli Europy. Stare miasto to zaledwie 850 m długości i 350 m szerokości. 


Znaczna cześć zachowanych budowli Starego Miasta pochodzi z przełomu XI-XIV wieku wykonana została w stylu cerkiewnym. Zabytki kultury w mieście w roku 1983 zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.


Nesebyr to pierwsza miejscowość w Bułgarii, która zaplanowałem odwiedzić. Po locie z Wizz Air z Warszawy do Portu Lotniczego Burgas (34 PLN), a następnie autobus z lotniska do Burgas (linia 15, bilet 1 BGN), a z Burgas do Nesebyr (linia 22, bilet 6 BGN) dotarłem do celu. Można też pojechać niemal bezpośrednio z lotniska do Nesebyr. Przystanek znajduje się tuż za lotniskiem, jednakże myślałem, że będę miał czas na rzucenie okiem na Burgas. Okazało się jednak, że z jednego autokaru przesiadłem się do drugiego i bez czekania wyruszyłem do Nesebyr. Pierwszy przystanek autobusowy to nowa część miasteczka, w której znajduje się bogata baza noclegowa. Ceny tych usług generalnie są chyba nieco niższe niż starej części miasta. Tutaj znalazłem Sandor Hostel, w którym pokój jednoosobowy był najtańszy w miasteczku, nawet tańszy od oferty pokojów wieloosobowych, a więc z przymusu wybrałem jedynkę :-). Minusami hostelu jakich się doszukałem to brak czajnika (jest przy recepcji, ale korzysta tylko personel), kiepskie WiFi (bez problemu działające tylko na korytarzu i przy recepcji, w pokoju tylko chwilami). Ogólnie warunki i wrażenie całkiem dobre. Mogę polecić, sam spędziłem tu dwa noclegi. Do drugiej części miasteczka (Starego Miasta) dojdziemy w kilka minut, komunikacja jest zbędna. Po drodze zbliżając się do Starego Miasta (po lewej stronie ulicy) miniemy charakterystyczną wizytówką miasteczka jaką jest drewniany wodny młyn pochodzący z okresu bułgarskiego odrodzenia narodowego.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Trolltunga (Język Trolla) Wyprawa do królestwa fiordów - Sierpień 2014'

Największym norweskim fiordem jest (położony na północ od Bergen) Sognefjord. Przy długości aż 204 km należy do najdłuższych fiordów na świecie, a przy tym nie grzeszy swoją głębokością sięgającą niekiedy 1300 m. Jednym z najsłynniejszych fiordów malowniczej Norwegii jest bez wątpienia 42 km Lysefjord, nad którym leży charakterystyczny Preikestolen (inaczej Ambona lub Pulpit Rock) zawieszony 604 m nad fiordem). Do tego trzeba dodać znajdujący się po przeciwległej stronie fiordu szczyt Kjerag (głaz zaklinowany pomiędzy dwiema skałami o objętości 5 m³). Skaliste skały Lysefjord opadające niemal pionowo do zatoki mają również nierzadko wysokość większą i przekraczającą 1000 m. Najpiękniejszy, a z pewnością jeden z najbardziej spektakularnych fiordów na świecie jest fiord o długości 18 km i głęboki na 10 do 500 m  Nærøyfjord - znajdujący się  w gminie Aurland. Zaś za najbardziej malowniczy uchodzi 15 km  Geirangerfjord.  
Fiord otoczony jest stromymi, skalistymi zboczami, po których spływają liczne wodospady, a pomiędzy wioskami Geiranger i Hellesylt kursują promy (ponieważ wioski leżą po przeciwległych krańcach wąskiej doliny fiordu). Rejs po fiordzie umożliwia zobaczenie wspaniałych wodospadów Brudesløret (Ślubny Welon) i De syv søstrene (Siedem Sióstr), które znajdują się jakby na wyciągnięcie ręki. W roku 2005 Nærøyfjorden i Geirangerfjorden zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

piątek, 25 lipca 2014

Plan podróży 2014' Sierpień & Wrzesień

Po "szalonej" podróży do Azji ("Od Estonii do Japonii") czas na coś bardziej stonowanego. Tym razem trzecie podejście do nietuzinkowej Norwegii: pięknej krainy fiordów. Na zakończenie lata wyprawa nad Morze Czarne, a przy okazji uzupełnienie jednej z brakujących flag na mapie Europy (o Bułgarię). Poza połączeniami lotniczymi (Wizz Air) całą podróż uzupełniają: kolej - z Sandefjord do Bergen oraz z Burgas do Sofii, a także lokalne połączenia autobusowe.  

Wykaz zaplanowanych lotów Sierpień & Wrzesień 2014' (kolejność czytamy od dołu)


Z racji zgromadzenia sporej ilości punktów za sprawą karty kredytowej City Handlowy Wizz wszystkie loty zaplanowałem z linią Wizz Air, co w zasadzie oznacza, że mam je za free. Wielka szkoda, że współpraca przewoźnika z City Handlowy z Wizz Air dobiegła końca, bo z moich wyliczeń wynika, że podczas dwuletniego aktywnego korzystania z karty "zakupiłem" ponad 20 darmowych lotów liniami Wizz Air. A zatem ... czas na zmianę karty :-)