Grecja (Republika Grecka) – kraj położony w południowo-wschodniej części Europy, na południowym krańcu Półwyspu Bałkańskiego. Graniczy z czterema państwami, Albanią, Republiką Macedonii i Bułgarią od północy, oraz Turcją od wschodu. Ma dostęp do czterech mórz: Egejskiego i Kreteńskiego od wschodu, Jońskiego od zachodu oraz Śródziemnego od południa. Grecja posiada dziesiątą pod względem długości linię brzegową na świecie, o długości 14880 km. Poza częścią kontynentalną, w skład Grecji wchodzi około 1400 wysp, w tym 227 zamieszkałych. Najważniejsze to Kreta, Dodekanez, Cyklady, i Wyspy Jońskie. Najwyższym szczytem jest wysoki na 2917 m n.p.m. Olimp. (źródło). Tak z grubsza Republikę Grecką charakteryzuje Wikipedia.
Moja wizyta w Grecji ogranicza się jednak tylko do stolicy - Aten, w których wraz z Polskim przewoźnikiem LOT ląduje na lotnisku Athens International Airport "Elefthérios Venizélos" (ATH). Port lotniczy Ateny im. Elefteriosa Wenizelosa to międzynarodowe lotnisko (największe w Grecji) położone ok. 25 km na wschód od centrum miasta w Spacie. Z uwagi na zmiany jakie wprowadził LOT w swojej wiosennej siatce połączeń moje dogodne godziny wylotu i powrotu zostały zastąpione praktycznie nocnymi przelotami co z jednej strony zmniejszyło mi czas na poznanie miasta, a z drugiej stworzyło małe niedogodności noclegowe.
No cóż, normalnie mógłbym np. zrezygnować z podróży, albo przynajmniej otrzymać jakąś rekompensatę, ale zakupu dokonałem przez serwis Seat24, który "zapomniał" mnie powiadomić o zmianach, a sam kontakt z niemieckim pośrednikiem jest nieco utrudniony. W każdym razie korespondencja nadal trwa ... Co ciekawe otrzymałem nawet prośbę aby napisać po angielsku bo taki język preferują. Dziwne to nieco, bo serwis jest niemiecki i jak zakupowałem bilety wszystko pisało po niemiecku, więc nie bardzo rozumiem skąd ten nagły brak znajomości tego języka.
Pierwsze zderzenie z miastem to Plac Syntagma (Plac Konstytucji), a przy nim budynek parlamentu (jest to neoklasycystyczny gmach z początku XIX wieku). Tuż przy nim znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza, przy którym pełnią wartę gwardziści ubrani w ozdobne mundury. Mam też okazję z bliska oglądać zmianę warty (a właściwie pokaz nieco dziwnego chodzenia, choć pewnie ma to swój jakiś głębszy sens). To jednocześnie najważniejsze miejsce w Atenach (słowo „sindagma” oznacza konstytucję, a nazwa nawiązuje właśnie do ogłoszenia pierwszej greckiej konstytucji z roku 1843'.
Zatem pierwsza nocka kwietniowej podróży na lotnisku !. Najpierw 2 godz. snu w hali przylotów z której wyprosił mnie ochroniarz (jak tylko udało mu się mnie namierzyć), a później do rana w hali odlotów (tu już bez żadnej pobudki). Rankiem w sumie wypoczęty wyruszam Express Bus (X95) z lotniska do centrum miasta na główny plac - Syntagma Square. Jest to też końcowy przystanek tego kursu. Autobus tę trasę pokonuje aż w ponad godzinę, a po drodze czym bliżej centrum tym większy korek. Koszt przejazdu w jedna stronę to €5. Tuż przy placu zlokalizowane jest stacja metra (dojazd na lotnisko €8) oraz wspomniany już Parlament. Do hostelu w którym zrobiłem rezerwację (Hostel Zeus) doprowadza mnie mapa off-line Sygic, bez żadnych komplikacji.
Urokliwe uliczki Aten
Jestem dość wcześnie więc zatrzymuje się jeszcze w lokalnej knajpce na kawę gdzie panuje spory poranny ruch, a zjawiwszy się w hostelu bez trudu dostaje dużo wcześniej zakwaterowany co jest dużym plusem dla Zeus Hostel. Minus to brak kuchni, ale za tą cenę (€8 za noc) i ludzkie podejście przy zakwaterowaniu nie będę marudził. Pokój jest 4 osobowy i 2 osoby jeszcze śpią. Nie chcę przeszkadzać, zostawiam rzeczy i udaje się do głównego punktu programu jaki zaplanowałem w Atenach - na Akropol. O zgrozo ! wstęp aż €12. ... Aż, bo oprócz biletu na którym są kuponiki na wstęp do poszczególnych atrakcji nie bardzo wiadomo gdzie one wszystkie się znajdują. Brak podstawowej rzeczy, tj. prostej mapki która by to pokazała. No ale jak jest taki tłum chętnych do zwiedzania mimo wszystko, to po co się trudzić dodatkowo.
W każdym razie mnie po zwiedzeniu wszystkiego co moje oko dojrzało i gdzie dotarłem (a wciąż widzę dość dobrze, a przynajmniej tak mi się wydaje) została połowa kuponików. Wg mnie z oznaczeniami też nie najlepiej (są ale przy konkretnych miejscach, a trzeba je najpierw odnaleźć), więc zostaje poruszać się na czuja. Z góry można upatrzyć kolejny cel, z dołu już gorzej.
Partenon (dzieło epoki Peryklesa) swoją nazwę wywodzi od Ateny Partenon (jej ta
świątynia jest poświęcona) to bez wątpienia największa atrakcja Aten. Budowa została zapoczątkowana w roku 447 p.n.e., a zakończyła się w 432 r. p.n.e. Przypuszcza się, że jej
architektem był Iktinos i Kallikrates, natomiast elementy rzeźbiarskie
są dziełem Fidiasza.W tym miejscu są największe tłumy. Praktycznie non stop ciągnie się sznur ludzi pragnących wejść na wzniesienie. To właśnie tam znajduje się jeden z najwspanialszych zabytków kultury
antycznej oraz potężna brama Propyleje i Świątynia Nike. Niegdyś było tu
znacznie więcej rzeźb, ale te, które nie zostały zniszczone wywieziono
do najróżniejszych muzeów na całym świecie, m.in. do British Museum. Warte obejrzenia są także: Erechtejon, Teatr Dionizosa oraz Muzeum Akropolu.
Erechtejon - jak podają różne źródła ukształtowanie terenu wymusiło dwupoziomowy układ świątyni, która złożona jest z trzech połączonych ze sobą brył, zbudowanych na
planie prostokąta. Do każdej z nich prowadziło osobne wejście. Główny,
środkowy budynek to świątynia z fasadą zwrócona w kierunku wschodnim.
Przed fasadą umieszczono sześć jońskich kolumn. Od strony północnej
znajdował się duży portyk otoczony z trzech stron jońską kolumnadą.
Zadaszenie mniejszego, południowego portyku (Ganek Kor) oparto na
sześciu kariatydach. Erechtejon
uważany jest za jedną z najpiękniejszych świątyń attyckich. Mała ale trzeba przyznać robi wrażenie.
Kariatydy (spoglądające na odwiedzających wzgórze Akropol)
Po powrocie do hostelu poznaje współlokatorów. Pierwszego Piotra z Polski, z którym szybko znalazłem nić porozumienia i wspólnie zwiedzamy dalsze atrakcje Aten, oraz Albańczyka (ten rzadko bywa, a jak już jest to śpi :-).
Widok ze Wzgórza Lokawitos
Agora grecka dawniej koncentrowała życie mieszkańców miasta w starożytności. Aktualnie możemy tu zwiedzić Muzeum Agory i dorycką świątynię poświęconą Hefajstosowi. Już w 1834 została ona zabytkiem narodowym Grecji. Jak podaje Wikipedia "Usytuowano na niej świątynie, biblioteki i budynki użytku publicznego. Charakterystycznymi budowlami były stoa, czyli zadaszone kolumnady, które chroniły przed deszczem lub słońcem. Agora mieściła się u podnóża stromego, skalistego wzgórza – Akropolu. Działały tu najważniejsze państwowe urzędy, kupcy oferowali swe towary, odbywały się uroczystości publiczne".
Stoa Attalosa, przed nią, przecinająca Agorę, najstarsza linia ateńskiego metra
Grecja, Ateny: Panathenaic Stadium
Godne uwagi: Muzeum Archeologii - to największe muzeum w Grecji i jedno z największych na całym świecie, prawdziwy skarb greckiej kultury. Zalicza się je do 10 najważniejszych muzeów świata. Zostało ono założone w roku 1869, a dziś gromadzi zabytki wykopalisk z terenu całej Grecji - unikalne znaleziska od czasów neolitu aż do końca okresu rzymskiego. Ogromne wrażenie robi zbiór monumentalnych rzeźb i pięknej greckiej ceramiki. Wizyta w tym muzeum pozwoli każdemu poznać starożytną kulturę od podszewki. Kolekcja mieści się w przepięknym neoklasycznym budynku. Można tu także wypić kawę i kupić pamiątki.
Anafiotika - jedna z ateńskich dzielnic, której nazwa pochodzi od wyspy Anafi (z niej emigrowali późniejsi mieszkańcy Anafiotiki). Charakterystyczne dla Anafiotiki są białe, proste domy. Znajduje się tu także Aghios Nikolaos Ragavas, XI-wieczny kościół uważany za jeden z najważniejszych zabytków bizantyjskich miasta. Z Anafiotika sąsiaduje praktycznie druga warta uwagi dzielnica Aten Plaka.
Grecja, Ateny: Wieża Wiatrów
Sporo czasu spędzamy na skalistym wzgórzu, gdzie dziesiątki osób przychodzi tu specjalnie aby posiedzieć i podziwiać krajobraz Aten. Mamy tez okazję podziwiać jeden z zachodów słońca. Wrażenia bezcenne.
Parę fotek z Aten
Późnym wieczorkiem przed dzień wylotu udajemy się na lotnisko, aby tam zaczekać na poranny lot. Ja wylatuje z LOT, Piotr z Aegean. Ze spania i tak nici bo spotykamy kolejnego Polaka, z którym wymieniamy się swoimi wrażeniami nie tylko z Aten, ale ogólnie z podróży. Paweł dotychczas odwiedził 54 kraje. Trzech pasjonatów podróży w jednym miejscu - to poważny powód, aby tej nocy odpuścić sobie sen. Każdy ma jakieś doświadczenia, zatem było o czym mówić praktycznie do wylotu :-).
Co by nie powiedzieć Ateny są jednym z najważniejszych ośrodków kulturalnych i turystycznych Europy, a jednocześnie są uważane za najbardziej zanieczyszczone spalinami miasto Starego Kontynentu. Sam Akropol to bez wątpienia wizytówka Aten. Opinie na temat miasta są jednak różne. Mnie się generalnie podobało. Myślę, że kryje w sobie wiele ciekawych miejsc do których jeszcze nie dotarłem. Posiada kilka ciekawych wzgórz z których można podziwiać panoramę miasta. Prawdą też jest że Ateny nie są tanie, każda atrakcja to wydatek, knajpy przepełnione, można by zapytać gdzie ten kryzys o którym się tyle mówi ?. Mimo swojej hałaśliwości i zatłoczenia stolica Grecji warta jest poznania choćby z uwagi na liczne zabytki, które znane są nie tylko w Europie. Zakładam, że poza Atenami, na niemal niezliczonych Greckich wyspach może być jeszcze ciekawiej co mam nadzieję kiedyś osobiście sprawdzę.
przydatne linki:
--------------------------
Hostel Zeus (link)
przewodnik turystyczny Ateny (link)
orientacyjne koszty:
--------------------------
Eurolot Rzeszów (RZE) - Warszawa (WAW) 42 PLN
LOT Warszawa (WAW) - Ateny (ATH) - Warszawa (WAW) 276 PLN
autobus Express Bus (X95) z (i na) lotnisko do centrum (Syntagma Square) - €5 x 2 (42 PLN)
noclegi (2) - Hostel Zeus - €8 x 2 (67 PLN)
bilet wstępu Akropol - €12 (50 PLN)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Masz coś do powiedzenia napisz :-)