czwartek, 17 kwietnia 2014

Erywań (Armenia) - pomidorowa podróż koleją do Armenii - Kwiecień 2014'

Armenia, "Republika Armenii (Հայաստան - Hajastạn, Հայաստանի Հանրապետություն - Hajastani Hanrapetutjun) – państwo w Azji na Kaukazie Południowym. Armenia graniczy od północy z Gruzją, od południa z Iranem i z azerską eksklawą Nachiczewan, od wschodu z Azerbejdżanem, od zachodu z Turcją. Niepodległość uzyskała w 1991 r. w związku z rozpadem ZSRR. Armenia nie ma dostępu do morza. Stolicą Armenii jest obecnie Erywań, który jest też największym miastem w kraju. Od 1991 roku Armenia należy do Wspólnoty Niepodległych Państw". Tak kraj ten w krótkiej charakterystyce przedstawia Wikipedia.



Bardzo ciekawe informacje na temat Armenii można znaleźć również na stronie (polecam): 
http://www.kaukaz.pl/armenia/

"Dzisiejsza Armenia jest maleńkim krajem o bogatych tradycjach i historii sięgającej starożytnego Urartu. Od prawie dwóch tysięcy lat jej kultura opiera się na chrześcijaństwie. Mało kto wie, że to właśnie władcy ormiańscy jako pierwsi w świecie uznali chrześcijaństwo za oficjalną religię swego państwa, co miało miejsce już w 301 roku. Dość wcześnie, bo już w piątym wieku, kościół ormiański stworzył odrębną, autokefaliczną strukturę. Dzieje Armenii można bez przesady opisać przymiotnikami "burzliwe", "tragiczne" czy "wstrząsające". W zamierzchłej przeszłości jej granice opierały się zarówno o wybrzeże Morza Czarnego, jak i Morza Kaspijskiego a ormiańskie państwo obejmowało np. większość ziem dzisiejszej Turcji oraz północne prowincje współczesnego Iranu. Na terenie Wschodniej Anatolii położone są jedne z najwspanialszych świadectw armeńskiej cywilizacji, np. dawna stolica - miasto Ani. Z kolei wiele starożytnych i średniowiecznych ormiańskich świątyń do dziś stoi na terytorium państwa perskiego. Naród ormiański nie długo cieszył się wolnością we własnym państwie. Przez długie okresy swej historii Ormianie znajdowali się pod dominacją sąsiednich potęg, szczególnie Persji i Turcji. Polityka muzułmańskich mocarstw przyniosła Armenii katastrofalne straty demograficzne oraz znaczne okrojenie terytorium. Wystarczy wspomnieć tu choćby o ludobójstwie dokonanym przez młodoturków około roku 1915, kiedy to tureckie władze wymordowały ponad 1,5 miliona Ormian z terenów Wschodniej Anatolii i Azerbejdżanu. Tamte tragiczne wydarzenia określa się mianem genocide" (źródło). Wydarzenia te upamiętnia Muzeum Genocydu. 

Do tego wciąż nieodkrytego kraju jakim jest Armenia udaje się pociągiem z gruzińskiej stolicy Tbilisi. (Relacja z Gruzji).

Całkiem niedawno bo 10 stycznia 2013 roku Armenia zniosła obowiązek wizowy dla obywateli państw UE i strefy Schengen pozwalając na przebywanie na jej terytorium 180 dni bez konieczności posiadania wizy. Jak więc tu nie skorzystać z okazji będąc tak blisko :-).

Pociąg do Erywania kursuje w dni parzyste, a powraca w nieparzyste.  Kartą płacić nie można więc trzeba wymienić kasę. Bilety na pociąg są imienne, więc pani w okienku zadaje sobie wiele trudu aby moje imię i nazwisko przetłumaczyć na rosyjski, ale w końcu się jej udało i kiedy potwierdziłem, że jest ok była jakby dumna z siebie :-). Kupujemy najtańsze bilety, które kosztują 33,47 GEL (58 PLN). Pociąg z Tbilisi odjeżdża o 20:20, a do Erywania dociera o 6:55 dnia następnego. Spis połączeń kolejowych (link). Wybór pociągu na podróż do Erywania był oczywisty. Jedzie on wprawdzie długo (busem szybciej), ale w nocy i można się normalnie wyspać bo nawet najtańsze bilety przewidują miejsca sypialne (w tym pościel) tyle, że w otwartych przedziałach co mnie zupełnie nie przeszkadza (przy okazji nocleg mam wliczony w cenę).

Przed samym odjazdem pociągu był pewien dylemat ponieważ wagon, którym mieliśmy jechać z Michałem wciąż wypełniany był głównie pomidorami, papryką, pampersami i sam Bóg wie czym jeszcze. Aż w końcu decydujemy się znaleźć zarezerwowane miejsca i okazuje się, ... że są. Można wykrzyczeć hura!, bo po ilości pakowanego towaru myślałem, że już nic tam nie wejdzie. Podróżujemy w przytulnym towarzystwie zewsząd otaczających nas pomidorów, truskawek, papryki czy też pampersów :-). Chciałbym zobaczyć swój wyraz twarzy z tamtej chwili jak wchodząc do wagonu zobaczyłem to pierwszy raz, ale widok twarzy kolejnych osób w pewnym sensie mi to zrekompensował. Jednym słowem widok bezcenny. Mimo małej niepewności podróż przebiegła bez bólu, tylko na początku przewróciło się parę słupków z towarem (źle zabezpieczonych) rozsypując się po wagonie, ale w końcu ekipa konwojentów ogarnęła temat. Zmęczeni po całodziennym zwiedzaniu Tbilisi przespaliśmy całą noc z ok. godzinną przerwą na kontrole graniczną.  

 Armenia, Erywań: Dworzec kolejowy



Planowo pociąg wjeżdża na stację kolejową w Erywaniu. Kolejna flaga zdobyta. Przepiękny z zewnątrz dworzec zapowiada interesujące miasto. To iście pocztówkowy widok. W Środku też nie wygląda najgorzej. Jego poczekalnia przypomina dużą salę balową z jakiegoś pałacu.

Tam też po lewej znajdują się kasy. Na dworcu są bankomaty, informacja turystyczna i mały bar. W podziemiach praktycznie centrum handlowe. Kupisz tu niemal wszystko w tym świeże pieczywo. Przejście podziemne prowadzi na tyły dworca do stacji autobusowej skąd odjeżdżają różne marszrutki i również znajdują się liczne bary. Wychodząc na zewnątrz dworca po jego lewej stronie umiejscowiony jest bazar, a przy nim w stronę środka placu przed dworcem zaparkowane liczne uta oferujące przewóz w różnych kierunkach (Kutaisi, Batumi, ect.).

Walutą Armenii jest dram, który dzieli się na 100 luma. W języku ormiańskim dram znaczy pieniądz. Nazwa ta jest spokrewniona z grecką drachmą. Kod armeńskiej dramy to AMD. Jednostka weszła w obieg w 1993 roku zastępując używane dotychczas radzieckie ruble. W obiegu są następujące monety: 10 , 20, 50, 100, 200, 500 dram zaś banknoty występują w nominałach: 1000, 5000, 10 000, 20 000, 50 000, 100 000 dram  (notowania waluty). Podstawowym środkiem transportu zarówno w Erywaniu jak i całej Armenii są marszrutki, czyli minibusy.


 Armenia, Erywań: foty z miasta


 

Główne atrakcje turystyczne miasta:
  • Plac Republiki - centralny plac miejski, miejsce spotkań i ceremonii. Znajduje się przy nim Muzeum Historii, Galeria Narodowa, hotel "Mariott Armenia", centralna poczta, budynki rządowe oraz budynki Ministerstwa Administracji Wewnętrznej, Ministerstwa Spraw Zewnętrznych i Ministerstwa Energii i Zasobów naturalnych
  • Plac Wolności (dawniej: Plac Teatralny) - znajduje się przy nim Opera-Teatr, był miejscem odbywania się protestów
  • Matenadaran - muzeum przechowujące zabytki piśmiennictwa ormiańskiego
  • Kaskady (Centrum Sztuki Cafesjana) - wiodące na wzgórze schody, ozdobione wieloma nowoczesnymi rzeźbami, pod którymi zlokalizowane są sale muzealne
  • Błękitny Meczet
  • Muzeum-twierdza Erebuni
  • Ulica Abowiana - najważniejsza aleja miejska
  • Ormiańska Galeria Narodowa
  • Narodowe Muzeum Historii
  • kościół św. Katogike - najstarszy ocalały kościół w Erywanie
  • Muzeum reżysera Sergieja Paradżanowa
  • fabryka koniaku Ararat
  • Park Zwycięstwa - znajduje się tam pomnik Matki Armenii, muzeum militarne i dawne wesołe miasteczko
  • Muzeum-mauzoleum Zagłady (Muzeum Genocydu) - Cicernakaberd
  • Opera-Teatr
  • Stadion Hrazdan
  • Dom szachowy
  • Synagoga w Erywaniu
  • Zoo
 
 Armenia, Erywań: Błękitny Meczet / Blue Mosque (Persian Mosque)

 Armenia, Erywań: Stadion Hrazdan

 

 Armenia, Erywań: Fabryka koniaku Ararat

Jak kogoś interesuje można zwiedzić fabrykę koniaku Ararat z wycieczką i zapoznać się z historią tego trunku, oraz poznać jego produkcją. Ponoć można też zobaczyć beczki z trunkiem słynnych ludzi, między innymi beczki Michaiła Gorbaczowa czy Lecha Wałęsy. Dla smakoszy uwieńczeniem zwiedzania fabryki jest degustacja koniaków produkowanych w tym miejscu. 
 


W Erywaniu mam cały dzień na zwiedzanie, w którym towarzyszy mi Michał. On sam w tym kraju zatrzymuje się na znacznie dłużej. Nie prędko, ale znajdujemy Hostel Envoy w którym kolega nocuje, a ja po uzgodnieniu z uprzejmą panią (za rozsądną cenę 2000 AMD / 15 PLN) mogę zostawić bagaż, dowolnie korzystać z łazienki, stanowiska komputerowego czy zaplecza kuchennego. Panują tu bardzo dobre warunki, hostel godny polecenia, a i cena za nocleg nie jest zła jak na ten standard (miejsce w pok. 8 os. 5700 AMD / 42 PLN). Opcja pozostawienia bagażu pozwala mi na swobodne zwiedzanie miasta, poza tym po przyjeździe oraz przed dalszą podróżą można skorzystać z prysznica. To duże udogodnienie w tego typu podróżowaniu.


 Dworzec autobusowy - stąd odjeżdżają marszrutki, ale i autobusy np do Iranu. 

Armenia, Erywań: Katedra św. Grzegorza Oświeciciela

Katedra św. Grzegorza Oświeciciela jest największym ormiańskim kościołem na świecie, został oddany do użytku w 2001r. w 1700 rocznicę chrztu Armenii, sam Grzegorz Oświeciciel (Luzarovicz), orm. Գրիգոր Լուսավորիչ, (ur. ok. roku 240) to założyciel i patron Kościoła ormiańskiego, męczennik chrześcijański, apostoł Armenii, święty Kościoła katolickiego i prawosławnego.




 Armenia, Erywań: Matenadaran (muzeum manuskryptów)

Matenadaran to jedna z najważniejszych instytucji kulturalnych w całym kraju - muzeum manuskryptów. Instytut Matenadaran im. Św. Mestropa Mosztoca, potocznie zwany Matenadaran to repozytorium dawnych rękopisów ormiańskich. Przed budynkiem muzeum znajduje się pomnik twórcy ormiańskiego alfabetu. Mestropa Mosztoca. Zwiedzając obiekt możemy podziwiać udostępnione manuskrypty, a w całym muzeum zgromadzonych jest ich kilkanaście tysięcy (głownie teksty w języku ormiańskim). Wiele rękopisów zdobionych jest iluminacjami. Do najcenniejszych zalicza się Kodeks Eczmiadzyński z VI-VII w. uważany za świętość narodową. Jak podaje Wikipedia: "Matenadaran stanowi przedmiot dumy Ormian jako skarbnica tradycji narodowej. Przechowywane tam rękopisy były wielokrotnie ratowane przed zniszczeniem przez arabskich i tureckich najeźdźców. Kultura ormiańska od szesnastu stuleci związana jest z alfabetem ormiańskim. Ten związek przetrwał okres władzy radzieckiej – w Armenii nie wprowadzono alfabetu rosyjskiego".


 Armenia, Erywań: Victory Park and Statue of Mother Armenia

Pomnik Matki Armenii to kolejna atrakcja Erywania. Jednak wygląda na trudno dostępny. Podchodząc od strony Muzeum Manuskryptów dzieli nas ruchliwa ulica. Wraz z dwoma turystkami za niewielkie pieniądze dojeżdżamy tam taksówką. Można tam się też dostać w prosty sposób przyjemną drogą przez inną atrakcję - Kaskady. Po wyjściu (lub wyjechaniu za pomocą ruchomych schodów) na samą górę należy udać się kilka metrów przed siebie i przejściem podziemnym przedostać się na druga stronę ulicy, z której wchodzi się niemalże od razu do parku okalającego pomnik. Drzwi po prawej to wejście do środka monumentu, w którym znajduje się bezpłatna wystawa obrazująca przebieg nie tak dawnej wojny ormiańsko – azerskiej, w większości jednak opisanej w języku ormiańskim (za opłatą można zaopatrzyć się w komentarz angielski czy rosyjski).







Do roku 1967 stał w tym miejscu posąg Józefa Stalina. Rozciąga się stąd doskonała panorama na miasto skąd można zrobić wiele ciekawych fotek.

   



Kaskady to znajdujące się niedaleko od placu przy operze wielkie schody poprzedzielane platformami, na których znajdują się fontanny. Pod nimi zaś wewnątrz wzgórza jest czynne muzeum sztuki współczesnej. Poza terenem na górze gdzie trwają prace budowlane jest to teren uporządkowany i stanowi doskonałe miejsce do spacerów i wypoczynku. Na każdej platformie (pietrze) widziałem strażników co stwarza to miejsce bezpiecznym. Główna oś nowoczesnego centrum Erywania łączy Kaskady, Plac Opery oraz Plac Republiki. Pomiędzy placami: Placem Opery, a Placem Republiki znajduje się najnowsza część centrum, otwarta w 2007 r. Aleja Północna.
 



   

Armenia, Erywań: Plac Opery w sąsiedztwie kaskad (centralnie budynek Opery).

Opera w Erywaniu im. kompozytora Aleksandra Spendariana. Został zaprojektowany w roku 1937 przez Aleksandra Tamaniana. W budynku mieści się opera na 1260 miejsc i sala koncertowa dla 1400 osób. 



 



Armenia, Erywań: Muzeum Historyczne

 Armenia, Erywań: Ford z 1956 roku


"Armenia z pewnością ma ogromny potencjał: zróżnicowany krajobraz - od półpustyń przez dzikie lasy po piękne, wysokie góry; czyste jeziora i głębokie wąwozy, wodospady i jaskinie, winnice i łąki, kurorty narciarskie i uzdrowiska. Kraj zachwyca również zabytkami, przede wszystkim wspaniałymi monastyrami z bogatą ornamentyką. Znajdują się tu też starożytne świątynie i obserwatoria astronomiczne oraz średniowieczne twierdze". Po takiej recenzji nie pozostaje nic tylko wybrać się do tego kraju ponownie. Do Tbilisi powracam nocnym pociągiem, który o dziwo z powrotem nic nie przewozi. Aż dziwnie się czuje mając tyle miejsca. Nie wiedziałem, że tak szybko zatęsknię za "pomidorami" :-).



przydatne / polecane linki:
--------------------------
http://www.railway.ge/?web=1&action=page&p_id=479&lang=eng (link) (spis połączeń kolejowych)
http://www.ukzhd.am/preyskurant/en/preyskurant.html (link) (cennik biletów kolejowych Erywań - Tbilisi - Erywań)
http://www.kaukaz.pl/armenia/informacje_ogolne/o_armenii.php (link)

orientacyjne koszty:
--------------------------
pociąg Tbilisi - Erywań - 33,47 GEL (59 PLN)
pociąg Erywań - Tbilisi - 8210 AMD (62 PLN)
dwa noclegi w pociągu w cenie biletów
Hostel Envoy (pobyt dzienny) - 2000 (15 PLN)



Więcej zdjęć z: Erywań (Armenia)

PS. Według publikacji Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii (Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej) z 2003 obowiązującą w języku polskim pisownią jest Erywań. "Komisja jednogłośnie (17 członków za) stwierdziła, że polska nazwa stolicy Armenii brzmi Erywań i nie należy dodawać jako możliwej do użycia formy Erewan powszechnie jeszcze używanej np. w mediach"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz