Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lwów (LWO). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lwów (LWO). Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lutego 2018

Baku (Azerbejdżan) 2018' W 40 Dni Dookoła Świata

Azerbejdżan jak dotąd mocno się izolował. Zmiana polityki wizowej i wprowadzenie eVisa otwiera przed tym krajem nowe możliwości. Z tej właśnie opcji skorzystałem realizując połączenie Lwów ( Ukraina) - Baku (Azerbejdżan) - Teheran (Iran) na pokładzie Azerbeijan Airlines. Bilet udało mi się kupić w bardzo dobrej cenie (155 PLN za oba odcinki). Wiza za 24 USD nie powiększa jakoś specjalnie kosztów pobytu w tym kraju, zwłaszcza, że ceny w Baku są dla nas dość przyjazne. 

niedziela, 11 lutego 2018

Lwów (Ukraina) 2018' W 40 Dni Dookoła Świata


Do Lwowa przyjechałem autobusem kursowym Eurolines Polska z Rzeszowa. Podróż przebiegła bez niespodzianek. Bardzo sprawny przejazd przez granicę, na której ciągnęła się w nieskończoność kolejka samochodów osobowych i ciężarowych. Autobus kursowy to obok pieszego przekraczania granicy bardzo dobra opcja. Już wysiadając na dworcu stykamy się zabytkami. Sam Lwowski Dworzec otwarto w roku 1861, a dziś stanowi najważniejszy punkt komunikacyjny miasta skupiając obok siebie węzeł tramwajowy oraz autobusowy. 
Lwów to także wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO Stare Miasto razem z Wysokim Zamkiem, Podzamczem i archikatedralnym soborem św Jura. 

niedziela, 28 stycznia 2018

W 40 Dni Dookoła Świata - Plan podróży (Etap I)

Dla większej przejrzystości plan podróży podzieliłem na 4 etapy:

ETAP I (1 z 4) obejmuje podróż z Europy do Azji a konkretniej z Edynburga na Manili. Na tym etapie moja kolekcja flag wzbogaci się o 4 nowe, ale cała trasa przebiega przez 8 krajów. Ukraina załapała się jako kraj wylotowy w drodze do Iranu, zahaczając o Azerbejdżan. Zdecydowała super cena obok której nie mogłem przejść obojętnie. Z Irańskiej stolicy Teheranu przenoszę się nad Zatokę Omańską do Maskat w Omanie. Stąd podążam nad Zatokę Perską i udaje się z wizytą do Kuwejtu, później Bahrajnu, a zakładam, że "wisienką na tort" będzie długo oczekiwana wizyta w Dubaju. Ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich obieram kurs bezpośrednio na Filipiny.