Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 stycznia 2026

Szczęśliwego Nowego Roku! Podsumowanie 2025'

NOWY ROK 2026'

Nowy Rok (2026) to czas podsumowań. Jednym z nich to udane i nieudane podróże. Mimo wielu przeciwności udało mi się sporo zwiedzić. Podobnie jak rok temu w roku 2025 wychyliłem się nawet po za kontynent Europy odwiedzając 5 miejsc w Indiach i Nepalu. W sumie odwiedziłem: 

niedziela, 28 października 2018

Żegnając Edynburg ...

Kolejny etap podróży za mną. Zdecydowałem się na małą zmianę w życiu. Dziś właśnie opuszczam Edynburg po blisko 4 latach spędzonych w stolicy Szkocji. To bardzo owocny czas, kiedy poznajesz nowe miejsca, ludzi, ich kulturę, a pracując jednocześnie realizujesz krok po kroku swoje plany, w tym oczywiście podróżnicze. Sam chyba nie miałem świadomości, a przynajmniej nie zastanawiałem się specjalnie nad tym jak dużo podczas mieszkania zagranicą udało mi się zrealizować i zobaczyć.  

sobota, 31 stycznia 2015

Ameryka Południowa 2014' - Podsumowanie

Podróż do Ameryki Południowej rozpocząłem 4 października a zakończyłem 6 listopada 2014r. Trwała 33 dni, a dokładniej 800 godzin (wliczając w to kraje Europy, tj. Andora i Hiszpania).  

W podróży po Ameryce Południowej zdobyłem 7 nowych flag: Argentyna, Boliwia, Brazylia, Chile, Paragwaj, Peru i UrugwajOdwiedziłem 5 stolic: Buenos Aires, Lima, Montevideo, Santiago, La Paz (ta nieformalna). Ale trzeba też wspomnieć o dodatkowej (ósmej) fladze i stolicy, która zaliczyłem jeszcze przed dotarciem na amerykański kontynent. To Andora i jej stolica Andorra La Vella. 



Transport

W czasie podróży odbyłem 17 lotów, które zapoczątkował lot z Modlina tj. Warszawa (WMI) do Barcelony (BCN), a zakończył z Charleroi tj. Brukseli (CRL) do Krakowa (KRK). Oba liniami Ryanair. Ogółem szacuję, że różnymi środkami komunikacji przebyłem ponad 36.000 km, w tym samolotem pokonałem 33.658 km odwiedzając 30 razy lotniska, w tym 19 różnych. Podróżowałem też: autokarami dalekobieżnymi, komunikacją miejską, jeepem turystycznym, promem, taksówkami, i jak liczyć zjazd "Drogą Śmierci" w Boliwii to i rowerem :-). Ile to jest 36.000 km ? Aby sobie wyobrazić porównajmy do obwodu równikowego Ziemi, który wynosi 40.075 km. 

piątek, 25 lipca 2014

43 kraje w 7 miesięcy ! Czyli - małe podsumowanie w pierwszą rocznicę powstania bloga.

Wydaje mi się jakby przed chwilą wystartowała moja przygoda z blogiem, a tym czasem właśnie mija rok.

Początki były trudne bo prowadzenie bloga to coś zupełnie innego niż notatki na kartkach papieru, zapiski na dysku, itp. To prawdziwe wyzwanie, ale i pożeracz czasu. W zasadzie do wszystkiego opierając się na internecie doszedłem sam, często metodą prób i błędów, poznawałem techniczne uwarunkowania, ale osiągnąłem to co chciałem :-). Powstał swoisty pamiętnik, gdzie znajdują się nie tylko zdjęcia, ale również zapiski z podróży, moje odczucia, uwagi i zebrane przydatne informacje, które wraz w upływem czasu umykają z pamięci. W dodatku przy licznych podróżach kolejne przysłaniają wcześniejsze. Sam blog pozostawia jeszcze wiele do życzenia, wymaga poprawek, uzupełnienia i aktualizacji, ale główny zarys już jest i to najważniejsze. Podczas moich podróży zdobyłem spore doświadczenie, ale nie odnosi się tylko do samego podróżowania, poznałem także wiele sposobów i możliwości na "korzystanie z okazji cenowych", tańszego poruszania się różnymi środkami komunikacji czy też noclegu, samego procesu zakupu i nie odnosi się to tylko do lotów. Jak ktoś rok temu powiedziałby mi, że kupie bilet lotniczy z infantem, albo na koreańskiej stronce to bym nie uwierzył. Wszystko to wydawało się jakby magią. Wielką kopalnią wiedzy dla mnie była i jest stronka fly4free, a także loter. To z nich najczęściej dowiaduje się o promocjach i okazjach. Dotarłem też do wielu blogów użytkowników, którzy chętnie dzieląc się swoimi doświadczeniami udzielali porad i konkretnych wskazówek. A potem tylko własna wyobraźnia, budowanie trasy, wybór środków transportu, noclegów i coraz to odważniejsze wypady, aż ... trochę wyszło, w rzeczywistości w ciągu 7 miesięcy uzbierałem 47 flag !. To fakt, który sobie właśnie uświadomiłem. To właśnie skłoniło mnie do małego podsumowania przy okazji już rocznych wypocin, zapisków z podroży w pierwszą rocznicę powstania bloga: mojeflagi.blogspot.com.

Ostatnie 12 miesięcy to bez wątpienia czas w którym powstało 80 postów (wpisów). Nad niektórymi zeszło mi i trzy dni, nad innymi 3 godziny, a zdarzyły się i takie na początku, że pisałem dwa razy (bo chyba nie zapisało się). To irytujące, ale uczy cierpliwości i częstych zapisów :-). Z tego okresu aby choć po części oddać skalę samych podróży podam kilka liczb, które podsumowują w praktyce tylko ostatnie 7 miesięcy ! (bo wtedy się coś działo :-)

piątek, 20 grudnia 2013

Zimowy EuroTrip - część 14 Podsumowanie


Czas na małe podsumowanie Zimowego EuroTrip 2013.
Co się udało, a co nie. Jakie rzeczywiste koszty niesie za sobą taka podróż ?
W tym poście spróbuje na te pytania odpowiedzieć dokonując małej analizy.
Wnioski z wyjazdu na przyszłość.    

Mapa lotów (i odwiedzonych lotnisk)


Powyższe zestawienie zawiera wyłącznie odcinki podróży odbyte samolotami, łączna zrealizowana trasa grubo ponad 16 tyś km.

  • odwiedzilem 19 lotnisk (średnio jedno dziennie) odbywając w sumie 17 lotów, w tym; 1 x Ryanair, 2 x LOT (Eurolot), 4 x easyJet, 10 x Wizz Air
  • łączny koszt przelotów to 1150 PLN, śrdnio 67,65 PLN za jeden odcinek podróży (46% całości) 
  • dotarlem do 14 miast, w tym 12 krajów: Węgry (Budapeszt), Turcja (Istambuł), Szwajcaria (Genewa i Bazylea), Belgia (Bruksela), Szwecja (Nyköping), Serbia (Belgrad), Niemcy (Dortmund), Macedonia (Skopje), Kosowo (Prisztina), Włochy (Wenecja, Bergamo), Rumunia (Timisuara) i Czechy (Praga).
  • zarezerwowalem łącznie 16 noclegów śpiąc w 15 miejscach na kwotę 709 PLN (średnio 44,31 PLN za jeden nocleg) (28% kosztów całości), część uwzglednia śniadania
  • transport miejski i inne koszty transportu: 502 PLN (w tym PolskiBus 63 PLN) (20% kosztów całości
  • posługiwalem się 9 walutami: Euro (EUR), Frank szwajcarski (CHF), Korona szwecka (SEK), Forint wegierski (HUF), Korona czeska (CZK), Lej rumuński (RON), Nowa lira turecka (TRY), Denar macedoński (MKD), Dinar serbski (RSD)
  • używałem kart Master Card: kredytowej City Handlowy, debetowej Alior Sync, prepaid , debetowej w EUR Alior Kantor 
Lp Miasto Państwo loty transport hostele wiza inne Razem
1 Budapeszt Węgry 68 40 42 - 51 201
2 Istambuł Turcja 144 48 126 63 - 381
3 Genewa Szwajcaria 103 - 133 - - 236
4 Bruksela Belgia 139 80 - - - 219
5 Nykoping Szwecja 76 26 - - - 102
6 Belgrad Serbia 35 26 55 - - 116
7 Dortmund Niemcy 41 43 - - - 84
8 Skopje Macedonia 64 5 64 - - 133
9 Prisztina Kosowo - 47 42 - - 89
10 Bazylea Szwajcaria 146 30 - - - 176
10 Wenecja Włochy 105 50 113 - - 268
11 Timisoara Rumunia 43 5 88 - - 136
12 Bergamo Włochy 61 21 - - - 82
13 Praga Czechy 125 80 46 - 26 277
razem 1150 502 709 63 77 2500
% 46 20 28 3 3 100


Czego mi zabrakło podczas wyjazdu: 
  • niezbędne mapy off-line w telefonie
  • wydruk b.dokładnej każdej lokalizacj zarezerwowanego obiektu 
  • ręcznik szybkoschnący i latarka

wtorek, 7 maja 2013

EuroTrip 2013 "Wielka Majówka" część 7 Podsumowanie

Kraje nadbałtyckie to prawdziwa perełka turystyczna i nie można ich nie poznać. Ilekroć wcześniej myślałem o którymś z nich, każdy wydawał mi się jakoś dziwnie odległy. Splot wydarzeń  spowodował, że korzystając z kolejnych podpowiedzi na stronkach Fly4free,  a jeszcze bardziej nakręcony "składakami" jakie swoim czytelnikom serwuje Loter zrodziła się w głowie myśl, aby zobaczyć je w jednej wyprawie. Wpasowanie się w weekend majowy pozwoliło zminimalizować niezbędne uszczuplenie urlopu. Ale coś za coś, Trzeba było pominąć Sankt Petersburg i Rosję (generalnie z uwagi na wizę), oraz Norwegię, ta gdzieś na końcu nie zmieściła się w już i tak napiętym kalendarzu wyprawy.

W 7 dni zwiedziliśmy 6 krajów, posługiwali się 5 walutami, mieliśmy przyjemność 4 noce pospać w łóżku, odbyć 3 loty samolotem, pokonać 2 dłuższe trasy autokarem, odbyć 1 przeprawę promową.

Na to wszystko składa się 3300 pokonanych km, oraz komunikacja miejska: tramwaje, autobusy, trolejbus, pociągi, a także zwiedzanie atrakcyjnych miejsc, zabytków, długie spacery, krótki sen i mnóstwo wspomnień :-)
Podsumowując EuroTrip 2013'  ("Wielką Majówkę") trzeba wyraźnie zaznaczyć, że to  jedna z bogatszych wypraw jakie miałem okazję doświadczyć, stąd może i pomysł na odrębne, całościowe podsumowanie, zwłaszcza od strony kosztowej, chociaż nie tylko.

Jak w skrócie wyglądała ta podróż obrazuje poniższa mapka