wtorek, 7 maja 2013

EuroTrip 2013 "Wielka Majówka" część 5 Kopenhaga (Dania)

Z airBaltic do Kopenhagi przylatujemy planowo. Port lotniczy Kopenhaga-Kastrup (CPH) (Københavns Lufthavn) jest spory i robi wrażenie. To największy pod względem obsługiwanej liczby pasażerów port lotniczy Europy Północnej. Posiada 3 terminale pasażerskie, stosunkowo niedawno otwarty terminal tanich linii lotniczych CPH Go (obecnie obsługuje easyJet) oraz Cargo. Port obsługuje blisko 23 miliony pasażerów rocznie przy jednoczesnej obsłudze ok. 70 przewoźników. Dla porównania Lotnisko Chopina w Warszawie w 2012r. obsłużyło 9,5 miliona pasażerów. Kopenhaga-Kastrup ma bezpośrednie połączenie ze stacji kolejowej Københavns Lufthavn (na lotnisku) z centrum miasta oraz między innymi: Malmö czy Ystad. Posiada Metro - jedna z dwóch linii - M2 prowadzi na lotnisko, a także połączenia Autobusowe Movia 5A, 35, 36, 888, 999.  Kurs koleją DSB z lotniska Kastrup do centrum Kopenhagi - koszt 36 DDK (20,77 PLN).

Kopenhaga - piąty punkt EuroTrip 2013 

 Kopenhaga - Dworzec kolejowy (wjazd na stacje, widok z ulicy, mostu)


Natura oddaje nam to co wcześniej zabrała. Cofamy zegarki (o jedną godzinę). Przez to na zwiedzanie Kopenhagi mamy więcej czasu. Patrząc na mapkę atrakcji turystycznych - jest co zobaczyć, więc zapewne się przyda :-). No i pierwsze foty z Kopenhagi.  Piąta flaga z majowego EuroTripa zdobyta.

Zatrzymujemy się w dwugwiazdkowym Saga Hotel Colbjomsesgade 18-20 Vesterbro Copenhagen 1652 Denmark. Koszt pobytu ze śniadaniem to 250 DDK os. / 1 noc. Mogłoby być taniej, ale to w końcu Dania. To nasza baza wypadowa na miasto. Praktycznie w centrum więc można się plątać (w jedną i druga stronę). Tak też czynimy.


Zwiedzić Kopenhagę jednego dnia to zapewne dość trudne, ale ma ona stosunkowo zwartą zabudowę, dlatego spokojnie spacerkiem można sukcesywnie poznać różne jej zakątki. W mieście jest dość tłoczno, ulice zalane autami, a uliczne deptaki turystami. Na ulicy słychać przeróżne języki, mnóstwo młodzieży oraz dzieci.
Tutaj znajduje się wielki Park Tivoli, to jedna z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych Kopenhagi. Zlokalizowany w samym sercu miasta, na terenie o powierzchni ponad 82 tyś. mieści się prawdziwe centrum rozrywki skierowanej nie tylko do dzieci, ale również do dorosłych.



Bezsprzecznie dumą Tivoli jest karuzela łańcuchowa kręcąca się na wysokości 80m. Taka wysokość jest zupełnie wystarczająca, aby podziwiać jakże ciekawe miasto, a przy dobrej pogodzie rzucić okiem nawet na sąsiadującą Szwecję. Jest jeszcze jeden sposób (2w1) na popatrzenie z góry, raczej dla zwolenników mocnych wrażeń - to tzw. „Złota Wieża” (na zdjęciu), z której zanim z ogromną prędkością runiemy w dół, przez kilka sekund możemy pocieszyć oko niezwykłymi widokami.
Tivoli (galeria) to nie tylko kolejki i karuzele. Znajdzie się też coś dla: amatorów loterii fantowych, gier zręcznościowych czy hazardowych, koncertów i pantomimy. Nie brakuje dobrego jedzenia i picia oferowanych przez bary i restauracje, a także przepięknej przyrody w postaci drzew, krzewów i kwiatów, które można podziwiać z poustawianych ławeczek w parku. Tivoli jest jednym z najstarszych parków rozrywki na świecie, a jego bramy podczas swojej wędrówki będziemy jeszcze widywać (youtube).

makieta ze stronki Tivoli:  http://www.tivoli.dk/#

Strøget nie jest nazwą żadnej konkretnej ulicy, to najdłuższy deptak w Europie (deptak od roku 1962), na którym zlokalizowane są liczne butiki, salony i markowe sklepy z firmowymi artykułami (galeria). Wzdłuż niego znajduje się także wiele atrakcji turystycznych, w tym zabytków. Naszą szczególną uwagę zwraca firmowy sklep Lego. Jak tu dziwić się dzieciakom. :-) Deptak swoim zasięgiem obejmuje pięć ulic przecinających centrum miasta od wschodu do zachodu, rozciągniętych między dwoma dużymi placami: Kongens Nytorv od strony wschodniej i Rådhuspladsen  (Placem Ratuszowym) od zachodu.


 


Ratusz został wybudowany w roku 1903. Czoło fasady budynku jest ozdobione herbem miasta, a także pozłacaną figurą założyciela miasta, którym był żyjący w XII w. biskup Absalon. Ma też on swój konny pomnik na Højbro Plads. Sama wieża ratusza wznosi się na wysokość 106m i wpisuje się do najwyższych budowli w Danii. Na jej szczyt możemy dostać się po pokonaniu 300 stopni., skąd możemy podziwiać widoki na miasto. Po lewej stronie ratusza stoi wysoka kolumna z umieszczonymi na niej dwoma wikingami dmuchającymi w lury.






 Kopenhaga - wszechobecne rowery na ulicach miasta

 

Kopenhaga - Amagertorv i fontanna Storkisprngsvandet (bocianów)

 

Wkraczając na bulwar Nyhavn można się zapomnieć. Kolorowe kamienice, zakotwiczone stateczki i łodzie wraz z licznymi knajpkami wprost na pasażu tworzą niepowtarzalny i charakterystyczny dla Danii wręcz pocztówkowy krajobraz. Panująca tu atmosfera jakby nakazuje zwolnić, zatrzymać się, a zatroskane głowy skłania do refleksji.  


Kopenhaga - Kolorowy bulwar Nyhavn




 

Choć na jednym z portali, a konkretnie fly4fee wśród wskazówek dla wybierających się do tego miejsca znalazłem ciekawy pogląd na temat pogody w Danii:

"NAJWAŻNIEJSZA: pogoda w tej części Danii generalnie dzieli się na dwa typy: pada albo zapowiada się na deszcz, w zimie też nie ma zimy tylko pada i jest troszkę zimniej, dlatego wypada mieć se sobą kurtkę przeciwdeszczową lub parasol".

... muszę przyznać, że nas jakoś szczęśliwym trafem taka na szczęście ominęła. O deszczu ani nowy nie było, a promienie słońca nawet nieco nas opaliły. A w miejscach takich jak liczne fontanny Kopenhagi, czy też  bulwar Nyhavn, aż chciało się połączyć opalanie z kąpielą.


Kopenhaga - Fontanna na deptaku Strøget

 





Zwiedzając Kopenhagę przeglądamy wiele ofert zanim zdecydujemy się na posiłek w jednym z bardzo wielu lokali oferujących tańsze jedzenie o ściśle określonych godzinach. Po kilku w jakich byliśmy, wybieramy mało rzucający się w oczy lokal usytuowany na piętrze jednej z kamienic przy Frederiksberggade 22, z którego roztacza się przyjemny widok na pasaż handlowy. Knajpka, jak wiele w Danii prowadzona przez Azjatów "1St Floor/Hayat" (na paragonie występuje jako: Moné Restaurant & Cafe) oferuje jedzenie na zasadzie płacisz określoną kwotę (tu 69 DDK) i jesz ile chcesz. Sam dobierasz składniki posiłku i ich ilość na zasadzie szwedzkiego stołu. Nakładasz sobie dowolną porcję i możesz to robić wielokrotnie. Dodatkową opłatą trzeba uiścić wybierając napoje, my dobieramy browar - z ciekawości, jak smakuje w Danii. No i tu w przypadku alkoholu dodatkowa opłata jak najbardziej zrozumiała. Wybór lokalu okazał się bardzo dobrym wyborem, może nie 5 gwiazdek, ale godny polecenia. Jedzenie bardzo dobre, bogaty wybór i dbałość o klienta (obsługa wymieniała np. pizze na świeżą w trakcie naszego pobytu wyrzucając tę ze stołu, a jak domniemam szef pytał niejednokrotnie czy smakuje). Najedliśmy się do syta, a może i nieco ponad, bowiem nasza chęć do zwiedzania drastycznie spadła. Uszczerbek w finansach wraz z browarem to 111 DDK (64,06 PLN). Obiad wart swojej ceny. Teraz przydałby się jakiś hamak, ale skoro nie ma okupujemy ławeczkę powracając na znany już nam plac. Słońce operuje do późna, a my się beztrosko w nim wygrzewamy. 

No cóż, można było bardziej przyłożyć się do zwiedzania i zobaczyć więcej. Ale jak się jedzie na jeden dzień to się do tego inaczej podchodzi. Jak zwiedzasz piąty kraj z rzędu i piątą stolice w ciągu 5 dni to też podejście jest dużo mniej ekspansywne. No, a trzeba jeszcze zostawić siły na dzień kolejny, Szwecja i jej stolica (Malmö) czeka. 



Do miejsc, które warto jeszcze zobaczyć w Kopenhadze należą:

Pomnik Małej Syrenki - jednym z najbardziej znanych symboli Kopenhagi. Ma 1,25m wysokości i waży około 175kg. Rzeźba została zamówiona i ufundowana w roku 1909 przez syna założyciela browaru Carlsberg (Carla Jacobsena), którego urzekła historia przedstawiona w balecie Mała Syrenka (foty).

Kościół św. Ducha (duń. Helligåndskirken) - usytuowany na skraju placu Amagertorv jeden z najstarszych kościołów Kopenhagi. Każdego dnia o godz. 12.00 w kościele odbywają się nabożeństwa muzyczne.

Kościół św. Albana (anglikański) znajduje się w parku Churchilla w Kopenhadze nieopodal królewskiego pałacu Amalienborg, pomnika Małej Syrenki a także fontanny Gefion. Został wybudowany w roku 1887 z wapienia, natomiast wieżę wykonano z granitu.

Fontanna Gefion (foty)

Pałac Królewski Amalienborg - barokowy pałac królewski składających się z czterech niemal identycznych skrzydeł otaczających placo takiej samej nazwie. Pośrodku placu stoi pomnik Fryderyka V, a przed budynkami trzyma wartę malowniczo umundurowana gwardia Jej Królewskiej Mości. Dokładnie w południe odbywa się uroczysta zmiana oddziałów. Od roku 1795 jest siedzibą duńskich monarchów i dworu królewskiego.

Rankiem korzystamy ze śniadania w hotelowej restauracji. Jak już chyba w całej praktycznie Europie trzeba czasem zastanowić się co się mówi. Obsługa w sali śniadaniowej i kuchni naszego hotelu to Polacy :-). Śniadanie bardzo dobre, urozmaicone. Każdy znajdzie coś dla siebie. Prosto z hotelu kierujemy się na pobliski dworzec kolejowy z którego odjeżdża pociąg przez słynny Most nad Sundem z Kopenhagi w Danii do Malmö w Szwecji. Kurs pociągiem przewoźnika DSB to wydatek z rzędu 86 DDK (49,62 PLN).

Do z-o-b-a-c-z-e-n-i-a w Szwecji.

"Most nad Sundem (duń. Øresundsbroen, szw. Öresundsbron) przebiega nad cieśniną Sund i łączy Kopenhagę, stolicę Danii z Malmö w Szwecji. Dokładniej połączenie składa się z mostu o długości 7845 m, sztucznej wyspy o długości 4055 m i tunelu o długości 3510 m. Szlakiem tym przebiegają dwie dwupasmowe jezdnie i dwa tory kolejowe. Droga przebiegająca przez most jest częścią drogi europejskiej E20. Most nad Sundem jest najdłuższym mostem na świecie łączącym dwa państwa. Most otwarto 1 lipca 2000." (źródło)

Most nad Sundem - cennik za przejazd (info)

Więcej zdjęć z Kopenhagi

EuroTrip 2013 "Wielka Majówka" część 6 Malmö (Szwecja)