poniedziałek, 10 lutego 2014

Labuan & Kota Kinabalu (Malezja) - AZJA 2014' - zapiski z podróży

W Malezji podobnie jak w Brunei, jeżdżą "po niewłaściwej" stronie i gniazdka elektryczne zapożyczyli również z UK. Zaplanowałem, że do Malezji udaje się drogą morską. Konkretnie celem mojej wyprawy jest miejscowość Kota Kinabalu. W hostelu uzyskałem informację, że aby dostać się na przystań promową z której wodolotem popłynę do Malezji trzeba pojechać autobusem o 6:30, nr 37, 38 lub 39 do Muora, a tam przesiąść się w nr 33 do przytani. Jednak na dworcu okazało się, że jest autobus bezpośredni, a bilet kosztuje 2 brunejskie dolary (BND). Autobus wyjechał z 15 min opóźnieniem i dojechał bezpośrednio pod terminal w 50 min. Po drodze zauważam sporo fajnych widoków. A to duże ciekawe budynki mieszkalne, interesujące budowle użyteczności publicznej,  czy też dzieci na placach szkolnych i w drodze do szkoły w jednakowych mundurkach, co siłą rzeczy zwraca moją uwagę. Kierowca jedzie szybko i pewnie a pasażerowie często się zmieniają. Docieramy w końcu pod terminal, tam bez kolejki kupuje bilet (17 BND) dostaję pieczęć wyjazdową z Brunei i o 8:00 wypływamy do Malezji. Nie jest to bezpośredni kurs do Kota Kinabalu, a tylko pierwszy (z dwóch etapów podróży) na wyspę Labuan. Na pokładzie wodolotu czas płynie szybko, a jego znaczną część z blisko 90 min spędzam na podziwianiu krajobrazu. Może nie jest jakiś wyjątkowy, ale zawsze coś nowego.







Malezja  (Malaysia) jest jednym z najbogatszych i najnowocześniejszych państw Azji Południowo-Wschodniej. Leży na Półwyspie Malajskim (graniczy z Tajlandią i Singapurem) i wyspie Borneo (którą dzieli wraz z Indonezją i Brunei - stąd właśnie tu przybyłem). Jej obszar nieznacznie większy od Polski wynosi blisko 330 tysięcy km². Kraj ze stolicą w Kula Lampur zamieszkuje ponad 28 milionów ludzi. Malezja dla nas nie jest krajem drogim, a zapewne wartym odwiedzenia. Znajduje się tu sporo atrakcji. Flagi podczas tej podróży sypią mi się jak z rękawa :-). Po Filipinach i Brunei wpada kolejna - flaga Malezji.




Podobnie również jak na filipinach jak tylko gdzieś poruszasz się z aparatem zaraz znajdują się chętni aby zapozować :-)



Labuan to miasteczko wolnocłowe na każdym rogu kwitnie handel. Można tu w drodze do Kota Kinabalu przenocować, ale wolałem bliżej lotniska z którego wylatuje dalej. A to znajduje się w Kota Kinabalu. Mam ok. trzech godziny na kolejny wodolot. Spaceruje po ulicach miasteczka i targu (bo jego jakby dużo). Handlują wszystkim i niczym, podobnie jak na wszystkich ogólnych bazarach. Karta debit Alior Sync nie zadziałała w trzech bankomatach, musiałem wymienić EUR, aby zapłacić za bilet do Kota Kinabalu (34 MYR, ok. 33 PLN), i wypić kawę w jednej z tutejszych restauracji (raczej standard bez gwiazdek, ale klimacik niecodzienny). Ta podróż jest dłuższa i trwa nieco ponad trzy godz. W trakcie rejsu lecą teledyski, a później dwa filmy. Ponownie kontrola dokumentów, a wychodząc z terminala jawi mi się brama z napisem Kota Kinabalu Welcomes You.


Z góry zaplanowałem piesze dostanie się do hostelu, aby zobaczyć co jest po drodze (nie za szyb auta). Wprawdzie do celu jest nieco ponad 5 km, ale jakoś mnie to nie zraża. A co jest po drodze ? A no zabytków to raczej tu nie uświadczy, podobnie z atrakcjami turystycznymi krucho. Samo miasteczko nie jest takie małe, a zamieszkuje tu ponad 600 tyś mieszkańców. Zapewne gdyby mieć sprzęt do nurkowania, albo odpowiednie towarzystwo znalazłby coś wyjątkowego w morzu. To chyba podstawowa atrakcja tej miejscowości. Nurkowanie i sporty wodne oraz kolejna wyspa z domami na wodzie.



Ale taką widziałem już w  Bander Seri Begawan (Brunei Darussaleam). Po drodze mijam kilka "kolorowych obiektów" oczywiście targ i przy okazji zlokalizowałem przystanek na lotnisko. Mam nadzieję, że jutro go znajdę, bo zanim znalazłem hostel pokonałem sporo zawiłych uliczek. Hostel Global Backpackers Borneo całkiem przyjazny. Dostałem górne łóżko w 12 os. pokoju, gdzie cały czas nad głową powiewają duże wiatraki. Pokój wypełniają głównie dziewczyny z Filipin, ale trafił się i jeden Europejczyk. Standardowo nie ma tu nic do przykrycia (bo i w sumie nie ma potrzeby).




 Malezja (Kota Kinabalu) Atkinson Clock Tower 

Wieża zegarowa  Atkinson Clock Tower  na wzgórzu za Jalan Tunku Abdul Rahman z roku 1902 została wybudowana aby uczcić pamięć Francisa Georgea Atkinsona. Francis był pierwszym oficerem dystryktu Jesselton (wcześniejsza nazywa Kota Kinabalu), który zmarł bardzo młodo w wieku zaledwie 28 lat. 


Malezja jest krajem wielokulturowym, obok Malajów, którzy stanowią tu większość żyje dużo Chińczyków i Hindusów. Ale występuje też prawdziwa mieszanka z różnych kontynentów. Co ciekawe Malezja jest krajem de facto muzułmańskim (jednak ze stosunkowo umiarkowanym podejściem do islamu). Na szczęście surowe prawo szariatu dotyczy tylko muzułmańskiej większości, bo jak przeczytałem w jednym z opisów dot. Malezji za sex pozamałżeński czy picie piwa w miejscu publicznym grozi karę chłosty. Oj, niedobrze, niedobrze ...
  


Następnego dnia przez Manila (Filipiny) lecę do Tajlandii, w której na przystanek obrałem stolicę kraju. W Bangkoku spędzę dwa dni. Lot z Kota Kinabalu (BKI) do Manila (MNL) odbywam na pokładzie Zest Airways (to chyba jakiś odłam od AirAsia, bo na tej stronce kupowałem bilet za 76 PLN). To kolejny nowy przewoźnik z jakiego usług korzystam. Bez fajerwerków, ale miło, przyjemnie i na czas. W dodatku personel ... wystarczy spojrzeć, aż poprosiłem o wspólną fotkę. Heh, nic tylko latać w Azji :-)


przydatne / polecane linki:
--------------------------
http://bgbackpackers.com/ (link) - hostel Global Backpackers Borneo
http://pl.thetimenow.com/clock/malaysia/kota_kinabalu (link) - aktualny czas


orientacyjne koszty:
--------------------------
wodolot Bander Seri Begawan (Brunei) - Labuan (Malezja) - 17 BND (43 PLN)
wodolot Labuan (Malezja) - Kota Kinabalu (Malezja) - 34 MYR (33 PLN)
hostel (Global Backpackers Borneo) 2,3 EUR (10 PLN) 

Zast Airways - Kota Kinabalu (BKI) Malezja - Manila (MNL) Filipiny -  70,05 MYR (76 PLN)



Więcej zdjęć z: Labuan & Kota Kinabalu (Malezja)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz