piątek, 13 grudnia 2013

Zimowy EuroTrip - część 8 Skopje (Macedonia)


Przylatując do Skopje wewnątrz Portu Lotniczego (SKP) w Skopje (Аеродром Скопје) nie można nie dostrzec sporego pomnika Aleksandra Wielkiego. Taką też nazwę nosi wspomniane lotnisko. To jednocześnie zwiastun tego co w Skpoje powszeche.  Nie wiem czy ktoś choć w przybliżeniu policzył ile pomników można ujrzeć w mieście ? 
... Jest ich naprawdę sporo i w zasadzie to duża zaleta, bowiem nadają miastu niepowtarzalnego uroku i klimatu. Kilka z nich swoimi rozmiarami wręcz imponują, tak jak te z centrum miasta. 


To co aktualnie dzieje się w mieście dość trafnie ujęła w swoim opisie Wikipedia: "Obecnie w centrum miasta, przy głównym placu (plac Macedonia, mac. Плоштад Македонија) trwa budowa nowego centrum rządowo-kulturalnego. Nad rzeką Wardar wznoszone są nowe budynki (m.in. Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Muzeum Archeologiczne), niekiedy nawiązujące do starych obiektów, stojących w tym miejscu do czasu trzęsienia ziemi. W wyniku realizacji projektu Sk4 wokół placu stanęło wiele pomników nawiązujących do macedońskiej historii (m.in. monumentalny pomnik Aleksandra Macedońskiego, cesarza Justyniana I), prowadzone są również prace renowacyjne starszych konstrukcji".






Pot lotniczy oddalony jest od miasta o 20 km, a dojazd do stolicy zapewnia autobus lotniskowy za 150 MKD (10,12 PLN). Bilet kupujemy w punkcie Vardar Ekspres (obok kantoru)  który znajduje tuż przy wyjściu z terminala po prawej stronie (wychodząc), przy którym zatrzymuje się autobus tego przewoźnika. W kantorze kurs jest mało korzystny, można skorzystać zatem z bankomatu. Na bilecie pokazana jest trasa przejazdu (dworzec autobusowy krajowy i międzynarodowy, oraz komunikacji miejskiej i kolejowy to trzeci przystanek). Jednak nie sugerowałbym się, tym zbytnio, bo w przypadku mojego kursu okazał się piątym.  


MKD to denar macedoński, a 100 denarów po aktualnym kursie = 6,75 PLN. Bilety miejskie kosztują 35 MKD w jedną stronę (bilet kupiony u kierowcy bez dodatkowych opłat). Mnie posłużyły jako dojazd do / z Lake Matka "Kanionu Matka" (wszystkie dworce znajdują się obok siebie). Rozkładu jazdy jak widać na zdjęciu próżno szukać. Trzeba zapytać kierowcy (mnie na chwile pokazał) bo linia ta nie kursuje zbyt często. Kolejny bilet (największy na fotce) jest na przejazd ze stolicy Macedonii do Prisztiny w Kosowie - 320 MKD (22 PLN), płatność w gotówce lub kartą. Wejście na perony wyłącznie z ważnym biletem.  W Skopje autobusy są czerwone, część z nich piętrowa jak w Anglii. 


Przy dworcu znajduje się też bar z krzesełkami na zewnątrz. Jak byłem panował duży ruch więc wyszedłem z założenia, że zapewne dobre jedzenie. I rzeczywiście dobre, ceny stosunkowo niskie, jedzenie typu kebab. Wewnątrz dworca tuż przy informacji i kasach znajduje się też kantor walutowy. 

Na nocleg wybrałem (nieopodal dworca) hostel Shanti (w zasadzie wybrałem Shanti2, ale otrzymałem e-maila, że jest nieczynny i zapraszają do Shanti). W rzeczywistości hostel był uliczkę dalej, a na Shanti 2 wywieszono stosowna informację. Shanti okazał się bardzo fajnym miejscem, jako baza wypadowa, a jednocześnie z bardzo gościnnym i pomocnym personelem. To mały interes rodzinny prowadzony przez młodych niezwykle miłych ludzi - naprawdę godny polecenia. Tutaj też można otrzymać mapkę (jeśli nie było okazji zaopatrzyć się na lotnisku) o tyle fajną, że pokazano na niej największe atrakcje Skopje co niewątpliwie wzrokowo dobrze się czyta. Mimo dość późnej pory pierwszego dnia nie omieszkałem wyjść na spacer aby zobaczyć jak wygląda Skopje.

  


To co zobaczyłem bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Miasto wydaje się być bezpieczne (widziałem sporo patroli w tym również uzbrojone oddziały milicji dyskretnie porozrzucane na obrzeżach głównych alei). Po ulicy kręciło się sporo turystów, a knajpki w centrum rozbrzmiewały różnorodną muzyką, gdzie widać bawiących się ludzi.

Na kolejny dzień miałem już przygotowany konkretny plan. Na pierwszym miejscu był Kanion Matka. Tam można dojechać z miejskiego przystanku nieopodal hostelu autobusem linii 60, ale ja wybieram główny dworzec miejski bo przystanki są na ogól nieopisane i trudno powiedzieć co, gdzie i kiedy się na nich zatrzymuje. Autobusy z dworca odjeżdżają o godz.: 07:00, 8:45, 10:30, 12:10, 13:50 i 15:30. Kursy powrotne spisuje od kierowcy (rozkład pisany na maszynie ma schowany dla siebie) :-) Autobus po ok. 30 min przeprawie przez miasto dociera do miejsca skąd pozostaje tylko spacer.  Kanion Matka znajduje się 15 kilometrów na południowy zachód od Skopje, i obejmuje nie małą powierzchnię, bo około 5 tyś. hektarów.

Jezioro Matka to sztuczny zbiornik powstały po wybudowaniu zapory na rzece Treska. Po minięciu zapory i elektrowni można wstąpić do restauracji z tarasem nad wodą bądź skorzystać z łódki czy kajaku i przepłynać po jeziorze. Po jednej i drugiej stronie mamy pasma górskie, a na wysokości wody wiele malutkich chatek, altanek z łódkami na brzegu. W Kanionie znajduje się głęboka podwodną jaskinia, a dla turystów lubiących piesze wycieczki przygotowano trasy turystyczne o różnej trudności. Poza główną ścieżką prowadzącą po zboczu kanionu są przygotowane inne tasy trekkingowe. Rejs łódką do połowy długości jeziora z wejściem do jaskini kosztuje 300 denarów od osoby. Można również wypożyczyć samemu kajak Z racji kilkunastodniowej podróży wybrałem się tylko na godzinną wyprawę "przed siebie" (godziną w jedną i godziną w drugą stronę) aby zachować trochę sił na kolejne atrakcje mojego Zimowego EuroTripa, które mi pozostały, tj. Prisztina, Bazylea, Wenecja, Timisuara i Praga.  



W drodze powrotnej zatrzymuje się w restauracji znajdującej się na początku trasy na zasłużony posiłek. 

 Zupa rybna, pieczywo, naleśniki z bananami w polewie czekoladowej i kawa to koszt 430 MKD (30 PLN)





U stóp drogi do Kanionu Matka na wysokości przystanku autobusowego znajduje się odcinek na którym trenują sportowcy - (spływ kajakami). Po powrocie kieruje się oglądnąć tutejszy stadion i jego okolicę (obok stadionu znajduje się park).





Następne miejsce to Skopje Fortress Kale. Wejście za darmo, ale trwają prace budowlane także spora część jest niedostępna. Z różnych miejsc, za murów mamy bardzo fajny widok na panoramę miasta (widać bardzo dobrze centrum). 









Na terenie Skopje Fortress Kale poznaje Shingo (podróżnika, który zaplanował powrót do swojej ojczyzny (Japonii) w czerwcu 2014r. lub jak sam żartuje do kiedy wystarczy pieniędzy) :-). Stąd razem udajemy się do centrum Skopje, gdzie znajduje się Muzeum Matki Teresy z Kalkuty (Memorial House of Mother Teresa). Wstęp jest bezpłatny (ew. nieobowiązkowe dowolne wsparcie "do skarbonki").   


Matka Teresa z Kalkuty (Agnes Gonxha Bojaxhiu, imię zakonne: Maria Teresa od Dzieciątka Jezus. W roku 1979 otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla, natomiast rok później najwyższe indyjskie odznaczenie państwowe – order Bharat Ratna – za pracę humanitarną. Misjonarki Miłości systematycznie rozwijały się i w roku jej śmierci (1997) obsługiwały 610 misji w 123 krajach (hospicja, domy dla zakażonych HIV/AIDS, trądem i gruźlicą, jadłodajnie, programy wspierające dzieci i rodziny, domy dziecka i szkoły). 






Muzeum jest niewielkie, ale całkiem przyjemne, na piętrach część muzealna i kaplica,
a na dole znajduje się sklep z pamiątkami. Przy obiekcie postawiono 2 pamiątkowe pomniki Matki Teresy.

   
Następne za dnia ponownie oglądam ale już towarzystwie centrum Skopje. Mimo trwających prac i nie działających o tej porze roku fontann miasto prezentuje się wyśmienicie.

 





  

Naszą znajomość pieczętuje Macedoński browar CKOПCKO wypity na bulwarze przy rzece. Umawiamy się na wspólny przejazd do Prisztiny w Kosowie, bo jak się okazało Shingo miał taki sam plan na następny dzień.

 

Przez hostel Shanti przewija się sporo podróżników. Miedzy innymi na swojej drodze spotykam Davida i Szakinę, z pochodzenia Niemcy, podróżujący nieustannie od roku 2005 :-)  www.davidandshekinah.com (link)

Niestety mimo, że Skopje nie jest jakoś specjalnie duże nie wystarczyło mi czasu na wszystkie atrakcje. Musze tu kiedyś powrócić aby zobaczyć centrum w całej okazałości w jakiś letni dzień oraz aby wybrać się na Millennium Cross.

Autobusy do Prisztiny odjeżdżają z dworca głównego o 6:00, 8:00, 9:00, 10:10 (tym odjeżdżamy ze Skopje), 11:00, 11:45, 12:30, 13:20 i 14:00. Zatem dość często. Na granicach błyskawiczna odprawa (nie wbijają żadnych pieczątek, choć już przy wyjeździe wbili). Po ponad 2h docieramy do Kosowa.



Co warto zobaczyć w Skopje:

  • Macedonia Square,
  • Millennium Cross
  • Cerkiew św. Nikity z XIV w., 
  • Cerkiew św. Spasa z XVII-XIX w.,
  • Cerkiew św. Pantelejmona w Nerezi, na przedmieściach Skopje, 
  • Synagoga Beit Jakow,
  • Most na rzece Wardar The Stone Bridge (kamienny średniowieczny), 
  • Dzielnica muzułmańska- architektura z okresu panowania tureckiego  
  • Kanion Matka (tuż za miastem)
  • Muzeum Matki Teresy z Kalkuty (Memorial House of Mother Teresa) w centrum miasta
  • Fountain of the Mothers of Macedonia
  • Skopje Fortress Kale
  • Gate Macedonia


przydatne linki:
Skopje Avtobuska Stanica: http://www.sas.com.mk/Default.aspx (link) bardzo przydatny link, można sprawdzić aktualne ceny połaczeń, godz. odjazdu i przyjazdu do wielu krajów (bilety w 2 strony tańsze). Np. poniżej Skopje - Sofia rozkład jazdy (wszystkie kursy na żadany dzień): 1040 MKD (denarów macedeońskich = 70,33 PLN w jedną stronę i 125,11 PLN w dwie strony).




orientacyjne koszty:
--------------------------
Wizz Air - Dortmund (DTM) - Skopje (SKP) 15 € (64 PLN)
Hostel Shanti (pok. 4 os. ze śn.) 2 doby x 475 MKD (32 PLN za dobę) można płacić w EUR
Autobus (linii 60) Kanion Matka 2 x 35 MKD ( niecale 5 PLN)
Autobus Skopje (Macedonia) - Prisztina (Kosowo) 320 MKD (22 PLN)


Więcej zdjęć z: Skopje
oraz
Zimowy EuroTrip - część 9 Prisztina (Kosowo)