niedziela, 12 października 2014

Dzień 05 - São Paulo (Brazylia) Metropolia bezdomnych - Ameryka Południowa 2014' - zapiski z podróży

São Paulo to największe miasto Ameryki Południowej, wielka metropolia położona nad rzeką Tietê, niedaleko wybrzeża Oceanu Atlantyckiego (liczy 1523 km², przy zaludnieniu ok. 12 milionów). Miasto jest jednym z największych ośrodków przemysłowych i handlowych Brazylii (m.in. specjalizuje się handlem kawą). Tu znajdują się największy uniwersytet w Brazylii i jeszcze trzy mniejsze, 5 linii metra oraz dwa porty lotnicze: 
1. port lotniczy São Paulo-Congonhas (CGH) 8 km od centrum, obecnie obsługujący ruch krajowy, na który przyleciałem z Rio de Janeiro 
2. drugi większy, São Paulo-Guarulhos (GRU) im. Gubernatora Andrégo Franca Montoro'ego  międzynarodowy lotnisko położony w dzielnicy Cumbica miasta Guarulhos, 25 km na północny wschód od centrum, z którego dzisiaj w nocy wylatuję do Santiago de Chile (Chile) przez Buenos Aires (Argentyna). 




W niedzielne przedpołudnie wybrałem się na "wielkie" zwiedzanie. Dobrym rozwiązaniem jest darmowe zwiedzanie centrum z przewodnikiem trwające ok. 3,5h. Podczas zwiedzania można zobaczyć takie miejsca jak: - Itália Building, - Municipal Library, - City Hall, - República Square, - Martinelli Building, - Chá Bridge, - Anhangabaú Valley, - Municipal Theatre, - Law School, - Monastery of São Bento, - Pátio do Colégio, - Sé Cathedral, - Stock Market area, - Banespa Building, - Consolação Church oraz - Copan Building. The official free walking tour  (link). Jednak ja zdecydowałem się na samotny pieszy spacer, mając już rozeznanie w poruszaniu się po i samym mieście zdobyte dzień wcześniej. Poza tym mam cały dzień, aż do późnych godzin nocnych na oglądanie Sao Paulo i chce rozłożyć zwiedzanie przekładając na wolniejsze, własne tempo. Od dzielnicy japońskiej (z Museu da Imigração Japonesa), której nie sposób nie zauważyć, aż po samo ścisłe centrum i katedrę Se. Już przy jej wrotach, na schodach spotykam licznych bezdomnych, a tuż przy murze, gdzie kończą się schody ktoś rozbił namiot. Nie wygląda, aby przed chwilą, nie wygląda też aby na chwilę. Tu tak wiele ludzi mieszka, wprost na ulicy, co może spacerując ulicami tej części miasta pobudzać naszą wyobraźnię, obawy, lęk może i strach, obawę o własne bezpieczeństwo. Patrząc na policję, która nie widzi w tym nic niewłaściwego musimy uznać fakty - tu tak po prostu jest !.       



Zresztą policja przejęła inne ważne zadania. Z uwagi na ograniczane zaufanie do przechodniów na życzenie robi turystom pamiątkowe zdjęcia :-). W mojej ocenie historyczna część miasta to porażka dla Sao Paulo, jedna z brzydszych metropolii jaką widziałem i raczej nic z tym się nie robi. Ciężko będzie poprawić ocenę miasta mając w głowie widoki jakie tu zobaczyłem.    

Zadziwiająco mało zrobiłem tutaj zdjęć. Zwłaszcza w nieco wąskich i pustych ulicach pomiędzy wysokimi budynkami, bo ciężko fleszem ogarnąć taki obraz, a po drugie często przyglądali mi się "mieszkańcy" na dziko okupujący swoje terytoria. Nie chcąc kusić losu zwyczajnie powstrzymywałem się od fotografowania. W Sao Paulo upał, w środku dnia 35 stopni.  

Na jednej z ulic mała scena i koncert grupy grającej rege. Chwile posłuchałem. Bardzo przyjemna muzyka, ale ludzi jak na lekarstwo. Aż dziw bierze, że tak może wyglądać miasto w piękny słoneczny niedzielny dzień. Moją uwagę zwraca sprzedawca napojów wprost z niewielkiego wózka. Niemal wszyscy kupujący płaca kartą. Niby fajna sprawa, ale natychmiast zastanawiam się czy to z uwagi na bezpieczeństwo, czy też Sao Paulo jest tak dalece zaawansowane technologicznie. Nie dociekam, zwyczajnie głośno myślę. 



Sao Paulo, Banespa Building (Edifício Altino Arantes 40 piętrowy budynek z wieżyczką pośrodku w tle 161m) 

Dość długo kręcę się przemierzając centrum mniej więcej pomiędzy stacjami metra Liberdade, Se, Sao Bento, Anhangabau. To ostatnie miejsce jest jakieś inne, powiedziałbym nawet dziwne. W kilku miejscach widzę obściskujące się pary, czy też spacerujące za rękę. Niby nic szczególnego, gdyby nie fakt, że to pary MM, a niekiedy jakby to ująć: trudno powiedzieć. Zmykam stąd niczym wystraszone dziecko, zanim uwiedzie mnie jakaś kobieta (mężczyzna) :-).     
Swoje kroki kieruje na Av. Paulista, tam Sao Paulo ma jakby druga twarz, bardziej cywilizowaną, bardziej europejską. Wysokie niejednolite budynki sprawiające wrażenie czystych. Ulice pełne przechodniów, wypełnione te co w niedzielę czynne sklepy, bary i restauracje, jest porządek, czysto i przyjaźnie, pełne poczucie bezpieczeństwa. Po męczącej wędrowce po mieście wypoczywam w małym parku Trianne, który znajduje się po przeciwnej stronie ulicy od muzeum sztuki MASP. Tam nie zaglądnąłem bo rano zwróciło moją uwagę, ale była spora kolejka, a po południu było już nieczynne. Ponoć miejsce warte uwagi i odwiedzenia. Zabieram plecak z hostelu i udaje się pod front Hotelu Makzad Plaza, skąd Airport Bus Serwis (36,50 BRL) zabiera mnie na międzynarodowe lotnisko Guarulhos (GRU), skąd o drugiej w nocy mam lot z nowym przewoźnikiem Sky Airline do Buenos Aires, a następnie z kolejnym przewoźnikiem Austral lot do Santiago de Chile. Zapowiada się nieźle ...


O wielkości Sao Paulo miałem okazje się przekonać już podczas lądowania samolotu. Przez długi czas za okna ciągnął się widok wielkich, niekończących się budowli. Niektórzy porównują wrażenia dot. zabudowy Sao Paulo do Manhatanu. Nie bylem nie wiem, ale powierzchniowo Sao Paulo jest 17,5 raza większe, więc trudno porównywać nieporównywalne. Za to jestem w stanie wyobrazić sobie Hongkong, który również uwzględniając nawet przynależne wyspy jest kilka razy mniejszy od tej metropolii, ja z wiadomych względów nazywam ją "metropolia bezdomnych". To potężne miasto z podległymi peryferiami liczy blisko 20 milionów ludzi i jest siódmą co do wielkości metropolią na świecie. Jestem przekonany, że tak ogromne miasto kryje wiele ciekawych i zasługujących na uznanie miejsc. Być może zasługuje też na lepszą ocenę, ale jeśli wrócę kiedykolwiek do Ameryki Południowej, do Brazylii powiem dyplomatycznie tak: Sao Paulo z uwagi na to co zobaczyłem i drożyznę (niestety to nie Azja) będzie na dalekim miejscu pośród tych, które chcę odwiedzić ponownie.



Ciekawe / przydatne linki:
----------------------------------
http://www.timeanddate.com/calendar/create.html?year=2014&country=73 (link)
http://www.spfreewalkingtour.com/ (linkthe official free walking tour ​in São Paulo


Orientacyjne koszty:
----------------------------
GOL - Rio de Janeiro - Sao Paulo - 155 PLN (dla porównania bilet na autobus 400 km kosztował ok. 120 PLN)
Autobus miejski (lotnisko CGH - stacja metra) - 4 BRL 
metro - 8 BRL
The Hostel Paulista -  42,30 BRL (56 PLN)
Airport Bus Servis na lotnisko (GRU) - 36,50 BRL (49 PLN)


Więcej zdjęć z: Sao Paulo (Brazylia)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz