wtorek, 14 października 2014

Dzień 07 - Santiago (Chile) - San Cristóbal Hill - Ameryka Południowa 2014' - zapiski z podróży

Hostel w którym się zakwaterowałem mieści się blisko stacji metra Santa Ana, skąd można dojechać w dowolne miejsce w Santiago. Jako cel na wtorkowy piękny dzień obrałem San Cristobal Hill, czyli Wzgórze San Cristóbal. Na jego szczyt można dojść pieszo, wjechać samochodem przez drogę łączącą Santiago z Metropolitan Park (największy park publiczny w Santiago, inaczej Parque Metropolitano) lub też Kolejką linową. Z racji, że mam mnóstwo czasu zdecydowałem się na wejście pieszo. San Cristobal Hill to wzgórze w środkowo -północnej części Santiago wznoszące się na wysokość 880 m n.p.mNa jego szczycie znajduje się sanktuarium z 22 metrowym posągiem (8,3 metra sama figura plus 14 metrowy cokół ważącym ponad 36 ton). 



Po drodze na wzgórze co rusz wyłaniają się coraz to piękniejsze widoki. Marsz nie jest jakoś specjalnie męczący i długi, każdy bez specjalnego przygotowania jest w stanie tą trasę pokonać (chyba, że nie chce). 


W cokole znajduje się mała kaplica, w której "nasz" papież Jan Paweł II modlił się i pobłogosławił miasto Santiago 01.04.1987 roku. Pamiątką tego wydarzenia jest pomnik Jego Świętobliwości Jana Pawła II umiejscowiony po lewej stronie poniżej schodów przed którymi pozowałem do zdjęcia i robi to niemal każdy. Po prawej znajduje się mała kaplica w ktorej można się pomodlić, a poniżej punkty gastronomiczne i stoiska z pamiątkami (wiele przenośnych). San Cristóbal jest oświetlony w nocy przez światła umieszczone po bokach, co umożliwia jego widoczność z całego Santiago również w nocy. Miejsce naprawdę warte odwiedzenia, a jak się dysponuje czasem można pokusić się na dalszy spacer po Metropolitan Park, który nie jest mały. Sporo też osób po drogach parku przemierza rowerami. 





Mimo, że nie jest to jakaś daleka wyprawa na wzgórzu spędziłem sporo czasu. Ładny krajobraz plus extra pogoda nie poganiały mnie do przodu. Tutaj też zakosztowałem tradycyjnego chilijskiego specyfiku jakim jest Mote con huesillo (bezalkoholowy napój z przenicy i brzoskwiń). 


Schodząc ze wzgórza ponownie oglądam znane już mi widoki. Ogromne szczyty pokryte śniegiem tworzą niesamowite widoki, których w Santiago de Chile nie brakuje.   


U podnóża San Cristobal Hill znajduje się National ZOO oraz ogród w stylu japońskim, a w nim dwa baseny miejskie. Pomiędzy wzgórzem, a rzeką Mapocho znajduje się popularne miejsce w Santiago Barrio Bellavista. Tutaj znajdują się liczne bary, knajpki i restauracje, a wieczorem miejsce to pulsuje w rytm dyskotekowych przebojów wylewających się z ich wnętrz. Barrio Bellavista znane jest też jako dzielnica artystyczna. Żyje tu wielu cenionych artystów i intelektualistów. Dzielnicę charakteryzują też liczne kolorowe, często zabytkowe domy. Ogólnie dzielnica robi pozytywne wrażenie i również warto się tu pokręcić.