poniedziałek, 6 października 2014

Andorra La Vella (Andora) Po drodze do Ameryki Południowej


Andora (Księstwo Andory) - właśnie w tym kraju rozpoczynam moją październikową przygodę "ze zdobywaniem nowych flag" (jedna w Europie, 7 w Ameryce Południowej). Andora  od południa (skąd przybywam z urokliwej Barcelony) na długości 65 km graniczy z Hiszpanią, a od północy z Francją (60 km). Mały, ale jakże uroczy kraj leżący w Pirenejach, co jest jego może nie jedynym ale największym atutem. Stolica państwa i parafia Andorra La Vella (Stara Andora) położona jest  w dolinie rzeki Riu Gran Valira na wysokości 1 050 m n.p.m. i liczy zaledwie ok. 12 km², a zamieszkiwana jest zaledwie przez ponad 20 tyś. mieszkańców, choć to 1/4 wszystkich mieszkańców kraju. Nie funkcjonuje tu zdaje się żadne lotnisko, ani też nie wpadniemy w tym kraju pod pociąg (kolej nie istnieje). Docieram tu autokarem z firmą transportową Andora DirectBus, która w okresie mojej wizyty zaproponowała najtańsze połączenie, dokładnie za 49,50 EUR w poszczególnymi parafiami, a przystanki znajdują się na centralnych ulicach miast, bilety nabędziemy bezpośrednio u kierowcy.





Miasto stanowi centrum handlowe całego Księstwa Andory. Można zrobić nie tylko zakupy, ale miło spędzić czas na spacerach  w tym na oglądaniu malowniczej i miniaturowej starówki, odpoczynku w barze, czy jak kogoś lubi (lub go stać) restauracji. Główną ulicą handlową Andorry la Vella jest Avinguda Meritxell.
dwie strony (choć i tak nie wydaje mi się, aby to było jakoś szczególnie tanio). Znalazłem też tańsze bilety, ale jak się okazało realnie dostępne nie były. Drogę w jedną stronę z Barcelony pokonuje w ok. 3h. W tym niewielkim kraju istnieje kilka regularnych linii autobusowych, które kursują pomiędzy poszczególnymi parafiami.

Jak mówimy o tym małym kraju, trzeba wspomnieć o dwóch rzeczach:
- generalnie główną gałęzią gospodarki Andory jest turystyka, ale jak powszechnie wiadomo kraj czerpie również dochody jak to niektórzy mówią: "z szemranych interesów" bowiem jest jednym z "rajów podatkowych". Niestety nie mam tu ukrytych kont bankowych (a szkoda), zwyczajnie przyjechałem tylko zwiedzić stolicę :-). 
- po drugie Andora i Księstwo Andory na pewno kojarzy się z nartami i śniegiem. I to chyba uzasadnione, bo znajdziemy tu ok. 160 stoków, gdzie można sprawdzić się w narciarstwie czy też snowboardzie.






A co można zobaczyć w Andorze ?

Niektórzy mówią, że niewiele. Ale jak na jednodniowy pobyt spokojnie da się zagospodarować przeznaczony na zwiedzanie czas. Mnie go nawet trochę brakło, aby zobaczyć wszystko co zaplanowałem. 


Myślę, że na pewno warto zaglądnąć na Plaça del Poble, który  Znajduje się na południe od Plaça de Rebés, na dachu nowoczesnego budynku rządowego. Wieczorami miejsce spotkań miejscowych, jest popularne, bowiem rozpościera się stąd wspaniały widok na dolinę i góry, w dzień oaza dla turystów i mieszkańców przybywających tu na plac zabaw z dziećmi. 




Podsumowując pobyt w Andorze mogę powiedzieć tyle - biedniejszy o 49,50 EUR, bogatszy o wizualne doznania i zdobyta nowa flagę powracam do Barcelony skąd mam wylot przez Madryt do Rio de Janeiro (na który jak nigdy dotąd nie mogę się doczekać).



Ciekawe / przydatne linki:
----------------------------------
http://www.andorra.ad (link) oficjalna strona Księstwa Andory 

http://www.andorradirectbus.es/ (link

http://www.andorrabybus.com/en/1/travel-andorra-bus (link)
http://www.mobilitat.ad/images/transport_public/pdf/transport-internacional/And-Barcelona.pdf (link)


Orientacyjne koszty:

----------------------------
DirectBus: Barcelona Sants - Andorra La Vella - Barcelona Sants -  € 49,50 (208 PLN)



Więcej zdjęć z: Andorra la Vella Andora 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz